Masaj w Tanzanii

Masajowie w Tanzanii

Masajowie w Tanzanii

Wjeżdżamy na masajskie ziemie. Masajowie są wszędzie, owinięci w kangi – czerwone, fioletowe, zawsze z jakimś kijem, dzidą lub maczetą. Wędrują swoimi ścieżkami oddalonymi parę metrów od drogi. Czasem siedzą i czekają na cokolwiek doglądając stad bydła. Wystarczy się zatrzymać i jakby spod ziemi pojawiają się Masajki sprzedające kolorowe koraliki, wisiorki i bransoletki. Ciężkie targi z Masajkami i masajskimi dziećmi kończą się prawie zawsze kolejnymi zakupami. To dla nich jedno z najważniejszych źródeł dochodu. Wiedząc, że wydane pieniądze rzeczywiście trafiają do Masajek, warto zostawić kilka groszy na pamiątki zatrzymując się i targować przy drodze zamiast kupować u pośredników. Zatrzymujemy się tak wiele razy.

Masajowie w Tanzanii
Masajowie w Tanzanii

Mijamy masajską „metropolię”, gdzie trafiamy na lokalną awanturę. Joseph mówi, że to wojna. Stajemy się na środku drogi. To nie wojna. Jedna z Masajek nie przyszła na umówione spotkanie i pozostałe Masajki zgodnie ze zwyczajem muszą ją za to wychłostać. Dziesiątki, a może i setki Masajek biegają pomiędzy okrągłymi chatkami z kijkami ganiając swoją ofiarę. Na wszelki wypadek Masajowie radzą nam odjechać ze swojej ziemi. Płacimy opłatę wyjazdową za przejazd przez wioskę i jedziemy dalej.

Masajka z Tanzanii
Masajka z Tanzanii

Zobacz następny wpis o Tanzanii

Zobacz poprzedni wpis o Tanzanii

Jak zaplanować podróż do Afryki

Koszt wejścia na Kilimandżaro

Koszt Safari w Tanzanii

 

Print Friendly, PDF & Email

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.