Flamingi małe w Namibii – portret różowych ptaków Afryki

Flamingi – różowi wędrowcy słonych jezior Afryki

Niewiele ptaków potrafi zmienić krajobraz tak spektakularnie jak flamingi. Pojedynczy ptak wygląda delikatnie: cienkie nogi, długa szyja, lekko wygięty dziób i pióra w odcieniach bieli, różu oraz czerwieni. Gdy jednak na płytkim jeziorze zbierają się tysiące, a czasem setki tysięcy osobników, brzeg zaczyna przypominać ruchomą, różową wstęgę.

W języku suahili flaming to heroe. Słowo wymawia się mniej więcej „he-ro-e”, z wypowiedzeniem wszystkich trzech sylab. Flaming różowy to heroe mkubwa, czyli „duży flaming”, a flaming mały to heroe mdogo. W odniesieniu do flaminga małego można spotkać także nazwę heroe mwekundu, nawiązującą do jego intensywniejszego, różowoczerwonego ubarwienia.

Flamingi wydają się stworzone do ozdabiania krajobrazu, ale za tym eleganckim wyglądem kryje się ptak doskonale przystosowany do życia w środowisku, którego większość zwierząt wolałaby unikać. Potrafią pić słoną wodę, żerować w silnie zasadowych jeziorach, filtrować mikroskopijny pokarm, przemieszczać się setki kilometrów i wychowywać młode w ogromnych, hałaśliwych koloniach.

Ten wpis jest częścią cyklu Zwierzęta Afryki, w którym opisuję najciekawsze gatunki spotykane podczas podróży, safari i wypraw fotograficznych po kontynencie. Więcej ptaków z moich podróży znajdziesz też w galerii Ptaki w Afryce.

Stado flamingów małych w Tanzanii
Duże stado flamingów małych na płytkim jeziorze w Tanzanii.

Ile gatunków flamingów żyje na świecie i w Afryce?

Na świecie żyje obecnie sześć gatunków flamingów. Wszystkie należą do rodziny flamingowatych, czyli Phoenicopteridae. Co ciekawe, ich najbliższymi żyjącymi krewnymi nie są bociany, czaple ani warzęchy, lecz perkozy.

W Afryce naturalnie występują dwa gatunki: flaming różowy i flaming mały.

Flaming różowy (Phoenicopterus roseus) jest największym i jednym z najszerzej rozpowszechnionych flamingów świata. Jego zasięg obejmuje Afrykę, południową Europę, Bliski Wschód oraz rozległe obszary południowej i południowo-zachodniej Azji. Dorosłe ptaki osiągają około 110–150 centymetrów wysokości. Mają jasne, różowobiałe ciało, długie różowe nogi oraz jasny dziób zakończony wyraźną czarną końcówką.

Flaming mały (Phoeniconaias minor) jest najmniejszym, ale jednocześnie najliczniejszym przedstawicielem całej rodziny. Osiąga około 80–90 centymetrów wysokości i waży zwykle 1,5–2 kilogramy. Ma ciemniejsze, często intensywnie różowe upierzenie, czerwone oczy oraz ciemnoczerwony dziób, który z większej odległości może wyglądać niemal czarno. Zdecydowana większość światowej populacji żyje w Afryce, przede wszystkim w systemie słonych i sodowych jezior Afryki Wschodniej. Odrębne populacje występują również w Afryce Południowej, Mauretanii i Senegalu oraz w północno-zachodnich Indiach i Pakistanie.

Pozostałe cztery gatunki związane są z Amerykami. Flaming amerykański, nazywany również karaibskim, występuje na Karaibach, w Meksyku, na północnych wybrzeżach Ameryki Południowej i na Galapagos. Flaming chilijski zasiedla dużą część południowej części kontynentu, natomiast flaming andyjski i flaming krótkodzioby, nazywany także flamingiem Jamesa lub Puna, są szczególnie związane z wysoko położonymi słonymi jeziorami Andów.

Flamingi małe w Lake Manyara National Park w Tanzanii
Flamingi małe w Parku Narodowym Lake Manyara w Tanzanii.

Dlaczego flamingi są różowe?

Flamingi nie wykluwają się różowe. Pisklęta są białawe lub szare, a ich dziób początkowo jest krótki i prosty. Charakterystyczny zakrzywiony kształt pojawia się dopiero wraz z rozwojem, a pełne ubarwienie może kształtować się przez kilka lat.

Różowy, pomarańczowy i czerwony kolor pochodzi z karotenoidów obecnych w pokarmie. Barwniki znajdują się między innymi w sinicach, glonach, okrzemkach i drobnych skorupiakach. Organizm flaminga przetwarza je i odkłada w piórach, skórze oraz dziobie. Dlatego odcień zależy od gatunku, wieku, kondycji, diety, miejsca żerowania i okresu rozrodczego.

Flaming, który przez dłuższy czas nie pobiera wystarczającej ilości odpowiednich barwników, stopniowo blednie. Najintensywniej ubarwiony jest zwykle flaming amerykański. Flaming różowy ma przeważnie znacznie jaśniejsze ciało, choć jego skrzydła skrywają wyraźnie czerwone pokrywy. Flaming mały może wyglądać bardzo ciemno i intensywnie, zwłaszcza wtedy, gdy żeruje w jeziorach bogatych w pigmentowane sinice.

Flamingi nie ograniczają się jednak tylko do „jedzenia koloru”. U flamingów różowych zaobserwowano, że ptaki rozprowadzają po piórach wydzielinę gruczołu kuprowego zawierającą karotenoidy. Zachowanie nasila się przed okresem godowym i sprawia, że upierzenie wygląda bardziej czerwono. Można więc powiedzieć, że flamingi używają naturalnego makijażu, a ponieważ światło słoneczne stopniowo rozkłada barwniki, trzeba go regularnie poprawiać.

Nogi, które tylko wyglądają na kruche

Długie nogi flaminga pozwalają mu wejść do wody zbyt głębokiej dla wielu mniejszych ptaków brodzących. To, co na pierwszy rzut oka wygląda jak kolano zginające się „do tyłu”, wcale nim nie jest. To staw skokowy, odpowiadający mniej więcej ludzkiej kostce. Prawdziwe kolano znajduje się znacznie wyżej, blisko tułowia, i jest ukryte pod piórami.

Trzy przednie palce flaminga są połączone błoną pławną. Dzięki temu ptak nie zapada się łatwo w miękkim mule, może pływać, mieszać osady denne i biec po płytkiej wodzie podczas startu. Flaming nie wzlatuje pionowo. Rozpędza się długimi krokami, a dopiero potem unosi ciało w powietrze.

W locie flaming wygląda zupełnie inaczej niż podczas spokojnego stania na wodzie. Szyja i nogi są wyprostowane, a ptak przypomina długą, cienką strzałę z niewielkimi skrzydłami pośrodku. Dopiero wtedy widać czarne lotki i czerwone fragmenty skrzydeł, które w spoczynku są zwykle schowane.

Flaming w kraterze Ngorongoro w Tanzanii
Flaming brodzący w wodzie krateru Ngorongoro.

Dziób jak precyzyjny filtr

Najbardziej niezwykłą częścią flaminga jest dziób. Jest wygięty w dół, ale podczas żerowania ptak odwraca głowę tak, że górna część dzioba znajduje się niżej od dolnej. Następnie przesuwa głowę na boki i pompuje wodę za pomocą grubego, umięśnionego języka.

Wzdłuż krawędzi dzioba znajdują się cienkie płytki, nazywane blaszkami lub lamellami. Działają jak sito. Woda wypływa, a drobiny pokarmu zostają wewnątrz. Język działa jak tłok pompy: wciąga wodę i błoto, a potem wypycha płyn przez filtr.

Różnice w budowie dzioba pozwalają kilku gatunkom żerować w tym samym miejscu bez zjadania dokładnie tego samego pokarmu. Flaming mały ma wyjątkowo gęsty filtr, dzięki któremu zatrzymuje mikroskopijne sinice i okrzemki. Flaming różowy ma większe otwory filtracyjne i korzysta z szerszego zakresu pokarmu: skorupiaków, larw owadów, mięczaków, nasion, glonów i materii organicznej obecnej w mule.

Podczas żerowania flaming może powoli maszerować, mieszać muł stopami, obracać się wokół własnej osi albo zanurzać całą głowę i część szyi. W głębszej wodzie przechyla ciało podobnie jak kaczka, zostawiając ogon skierowany ku górze.

Flamingi żerujące w kraterze Ngorongoro w Tanzanii
Flamingi żerujące w płytkiej wodzie krateru Ngorongoro.

Życie w słonych i zasadowych jeziorach

Flamingi są związane przede wszystkim z płytkimi jeziorami słonymi i zasadowymi, lagunami, solniskami, estuariami oraz błotnistymi zatokami. Część tych miejsc ma tak wysokie zasolenie i odczyn zasadowy, że dla wielu zwierząt byłoby to środowisko skrajnie trudne. Dla flamingów bywa jednak idealne.

Takie jeziora często mają niewiele ryb i mniej drapieżników, a jednocześnie sprzyjają masowemu rozwojowi glonów, sinic i drobnych bezkręgowców. To właśnie tam flamingi znajdują swoje wielkie stołówki.

Nadmiar soli usuwają dzięki wyspecjalizowanym gruczołom solnym położonym w okolicy nozdrzy. Dzięki nim mogą pić wodę słoną i funkcjonować tam, gdzie woda słodka jest trudno dostępna. Nie oznacza to jednak, że są całkowicie odporne na ekstremalne warunki. U piskląt na nogach mogą tworzyć się twarde pierścienie soli, które utrudniają chodzenie i mogą prowadzić do śmierci.

Flaming mały jest szczególnie mocno związany z jeziorami sodowymi Wielkiego Rowu Afrykańskiego. Jego specjalizacja jest ogromną zaletą, gdy w wodzie występują odpowiednie sinice. Staje się jednak słabością, gdy zmienia się poziom jeziora, zasolenie albo skład mikroorganizmów. Ptak z tak precyzyjnym filtrem nie może po prostu przerzucić się na zupełnie inny pokarm.

Dlaczego flaming stoi na jednej nodze?

Stanie na jednej nodze wygląda jak trudne ćwiczenie równowagi, ale dla flaminga może być wygodnym i oszczędnym sposobem odpoczynku. Badania biomechaniczne wykazały, że układ stawów pozwala ptakowi stabilnie oprzeć ciężar ciała przy bardzo niewielkiej pracy mięśni.

Drugim powodem jest prawdopodobnie ograniczanie utraty ciepła. Nogi flaminga są długie, nieopierzone i często zanurzone w wodzie. Schowanie jednej nogi pod piórami zmniejsza powierzchnię, przez którą organizm traci energię. Dlatego flamingi częściej stoją na jednej nodze w chłodniejszych warunkach i podczas odpoczynku w wodzie.

Ptaki regularnie zmieniają nogę. Potrafią w tej pozycji odpoczywać, czyścić pióra, a nawet spać. Dla człowieka wygląda to jak pokaz równowagi, dla flaminga jest po prostu ekonomią ruchu.

Flamingi różowe w Gambii o ciepłym świetle zachodu słońca
Flamingi różowe w Gambii w ciepłym, wieczornym świetle.

Stada, które wędrują za wodą i pokarmem

Flamingi należą do najbardziej stadnych ptaków świata. Żerują, odpoczywają, podróżują i rozmnażają się w grupach, które mogą liczyć od kilkudziesięciu do ponad miliona osobników. Wielkość stada może jednak zmienić się bardzo szybko, bo flamingi reagują na poziom wody, zasolenie, ilość pokarmu, opady i bezpieczeństwo miejsc lęgowych.

Ich wędrówki nie zawsze przypominają klasyczną migrację z jednego stałego miejsca do drugiego. Flamingi często zachowują się jak koczownicy. Pojawiają się tam, gdzie po deszczach powstało płytkie jezioro, gdzie zakwitły odpowiednie glony albo gdzie poziom wody pozwala bezpiecznie żerować.

Flamingi małe z Afryki Wschodniej przemieszczają się między jeziorami Tanzanii, Kenii i Etiopii. Gdy w Nakuru zmieniają się warunki, ptaki mogą przenieść się do Bogorii, Natronu, Manyary, Magadi, Elementaita albo jezior etiopskich. Dlatego ochrona jednego zbiornika nie wystarczy. Flamingi zależą od całej sieci mokradeł, często rozdzielonych granicami państw.

Flamingi różowe w Gambii na płytkiej wodzie
Flamingi różowe brodzące w płytkiej wodzie w Gambii.

Różowy taniec przed lęgami

Okres godowy flamingów zaczyna się od grupowych pokazów. Dziesiątki, setki, a czasem tysiące ptaków maszerują razem, wyciągają szyje, rytmicznie obracają głowy, rozkładają skrzydła i wykonują zsynchronizowane gesty. Z daleka wygląda to jak wielki, różowy taniec.

Pokaz nie jest tylko widowiskiem. Pozwala ocenić kondycję, koordynację i intensywność ubarwienia potencjalnych partnerów. Najbardziej różowe pióra oraz starannie rozprowadzony naturalny „makijaż” mogą być sygnałem dobrej formy.

Flamingi są społeczne także poza okresem rozrodczym. Badania stad utrzymywanych pod opieką człowieka pokazały, że niektóre osobniki regularnie przebywają razem przez lata, tworząc trwałe pary, grupy przyjaciół i małe „kliki”. Nawet w ogromnej, różowej masie poszczególne flamingi mają więc własne relacje.

Gniazdo jak mały wulkan

Flamingi rozmnażają się kolonijnie, a sukces lęgowy zależy od bardzo konkretnego układu warunków. Woda musi być dość płytka, aby można było zbudować gniazda, ale jednocześnie powinna otaczać kolonię i utrudniać dostęp drapieżnikom. Jeśli poziom wody szybko wzrośnie, gniazda zostaną zalane. Jeśli opadnie, do kolonii mogą dostać się szakale, lisy, hieny, psy albo ludzie.

Samiec i samica budują z mułu stożkowaty kopiec przypominający miniaturowy wulkan. Na szczycie znajduje się niewielkie zagłębienie, do którego samica składa zwykle jedno kredowobiałe jajo. Oboje rodzice wysiadują je na zmianę, a inkubacja trwa najczęściej około miesiąca.

Młody flaming wykluwa się pokryty szarym lub białawym puchem. Ma proste nogi i krótki, prosty dziób, który dopiero później przybierze charakterystyczny kształt. Przez pierwsze dni pozostaje na gnieździe, osłaniany i karmiony przez rodziców.

Dwa flamingi różowe w Namibii
Para flamingów różowych w Namibii.

Mleczko z wola i flamingowe żłobki

Flamingi karmią młode tak zwanym mleczkiem z wola. To gęsta, bogata w tłuszcze i białka wydzielina produkowana w górnej części przewodu pokarmowego. Wytwarzają ją zarówno samice, jak i samce, a następnie zwracają bezpośrednio do dzioba pisklęcia.

Produkcja mleczka wymaga ogromnych nakładów energii. Rodzice mogą wtedy wyraźnie blednąć, ponieważ część tłuszczów i barwników przekazują młodemu. Intensywniejszy kolor odzyskują dopiero wtedy, gdy pisklę zaczyna samodzielnie pobierać pokarm.

Po opuszczeniu gniazda młode łączą się w wielkie grupy nazywane żłobkami. Takie zbiorowisko może liczyć tysiące szarych piskląt. Rodzice odnajdują własne młode nie po wyglądzie, lecz przede wszystkim po indywidualnym głosie.

Jezioro Natron – najważniejsze lęgowisko flaminga małego

Jezioro Natron w północnej Tanzanii jest jednym z najważniejszych miejsc dla flamingów na całej planecie i jedynym regularnym lęgowiskiem flaminga małego w Afryce Wschodniej. W zależności od warunków z systemem Natronu związanych jest około 1,5–2,5 miliona tych ptaków, co odpowiada mniej więcej trzem czwartym światowej populacji gatunku.

Nie oznacza to jednak, że każdego roku nad Natronem pojawiają się miliony flamingów ani że ptaki rozmnażają się tutaj w każdym sezonie. Lęgi zależą od niezwykle precyzyjnej kombinacji poziomu wody, zasolenia, dostępności pokarmu oraz powstania niedostępnych dla lądowych drapieżników błotnych i solnych wysp. W latach o niekorzystnych warunkach flamingi mogą w ogóle zrezygnować z rozmnażania.

Właśnie dlatego wszelkie zmiany hydrologii jeziora mają znaczenie globalne. W 2025 roku ponownie pojawiły się plany wielkoskalowego wydobycia sody z basenu Natronu. W sierpniu tego samego roku władze Tanzanii poinformowały, że nie dopuszczą do przemysłowej eksploatacji jeziora, pozostawiając jedynie tradycyjne, niewielkie pozyskiwanie sody z powierzchni przy brzegu. Sprawa nie jest jednak całkowicie zamknięta – na początku 2026 roku organizacje zajmujące się ochroną Natronu ponownie ostrzegały przed powracającymi planami inwestycyjnymi i postulowały wprowadzenie trwałej ochrony przed wielkoskalowym wydobyciem.

Natron pokazuje również, dlaczego ochrona jednego jeziora nie wystarcza. Flamingi małe rozmnażające się w Tanzanii później przemieszczają się pomiędzy wieloma jeziorami Kenii, Tanzanii, Etiopii i innych części Afryki. Do przetrwania potrzebują więc nie jednego rezerwatu, lecz całej sieci zdrowych mokradeł.

Podczas mojej podróży nad Natron flamingów nie było tak wiele, jak można sobie wyobrażać po zdjęciach z największych koncentracji, ale i tak sam krajobraz robił ogromne wrażenie. Szeroka, jasna przestrzeń, wulkaniczny pył, odległy Ol Doinyo Lengai i różowe ptaki żerujące w płytkiej wodzie tworzą obraz, którego nie da się pomylić z żadnym innym miejscem. Więcej o tej podróży przeczytasz we wpisie Jezioro Natron w Tanzanii.

Flamingi różowe żerujące w Walvis Bay w Namibii
Flamingi różowe żerujące na płyciznach w Namibii.

Ile flamingów pozostało?

Najliczniejszym gatunkiem jest flaming mały. Najczęściej przywoływany szacunek jego światowej populacji wynosi około 2,22–3,24 miliona osobników. Nie jest to jednak wynik jednego współczesnego, globalnego liczenia wszystkich ptaków, lecz szacunek wykorzystywany w ocenach ochroniarskich. Gatunek pozostaje globalnie klasyfikowany jako bliski zagrożenia – Near Threatened – a jego trend populacyjny jest spadkowy.

Kilka milionów ptaków może brzmieć uspokajająco, ale w przypadku flaminga małego ważniejsza od samej liczby jest koncentracja populacji w niewielkiej liczbie odpowiednich miejsc. Ogromna część ptaków zależy od sieci sodowych jezior Afryki Wschodniej, a skuteczne lęgi odbywają się tylko w kilku wyjątkowych lokalizacjach.

Sytuacja nie jest również jednakowa w całym zasięgu. W opublikowanej w 2025 roku regionalnej Czerwonej księdze ptaków Republiki Południowej Afryki, Lesotho i Eswatini flaming mały został uznany za gatunek narażony – Vulnerable. Jest to ocena regionalna i nie zmienia jego globalnego statusu NT, ale dobrze pokazuje, jak bardzo kondycja poszczególnych populacji może różnić się od obrazu całego gatunku.

Flaming różowy jest mniej liczny, ale globalnie znajduje się w lepszej sytuacji. Jego światową populację szacuje się obecnie na około 690–910 tysięcy osobników. W skali całego zasięgu jest klasyfikowany jako gatunek najmniejszej troski, a jego liczebność prawdopodobnie rośnie. Ten korzystny obraz nie dotyczy jednak wszystkich regionów. W Europie populacje zwiększyły liczebność, natomiast część populacji afrykańskich wykazuje oznaki spadku. W regionalnej ocenie dla RPA, Lesotho i Eswatini z 2025 roku flaming różowy został sklasyfikowany jako bliski zagrożenia.

Dlaczego flamingi znikają z niektórych jezior?

Największym problemem nie zawsze jest wysychanie jeziora. Czasem zagrożeniem staje się sytuacja odwrotna – wody jest zbyt dużo.

Badanie opublikowane w 2024 roku w czasopiśmie „Current Biology” wykorzystało dane satelitarne z 22 jezior sodowych Etiopii, Kenii i Tanzanii z lat 1999–2022. Naukowcy wykazali znaczący spadek produktywności fitoplanktonu, który najprawdopodobniej był związany przede wszystkim ze wzrostem poziomu wody. Rozcieńczenie silnie zasadowej i słonej wody zmienia warunki życia sinic i innych mikroorganizmów będących podstawowym pokarmem flaminga małego. Najsilniejsze zmiany stwierdzono w równikowej części Kenii i północnej Tanzanii.

To szczególnie ważne, ponieważ ponad trzy czwarte flamingów małych korzysta z jezior sodowych Afryki Wschodniej. Jezioro może z perspektywy turysty nadal wyglądać spektakularnie, a jednocześnie produkować znacznie mniej pokarmu potrzebnego flamingom.

Do zagrożeń dochodzą pobór wody, zanieczyszczenia komunalne i przemysłowe, rolnictwo w zlewniach, budowa zapór, górnictwo, rozwój infrastruktury, płoszenie kolonii lęgowych, zbieranie jaj oraz kolizje z liniami energetycznymi. Flamingi potrafią wykorzystywać bardzo ekstremalne środowiska, ale nie oznacza to, że są odporne na szybkie zmiany zachodzące w tych ekosystemach.

Gdzie zobaczyć flamingi w Afryce?

Najbardziej znane miejsca obserwacji flamingów znajdują się w Wielkim Rowie Afrykańskim. W Kenii przez dziesięciolecia symbolem flamingów było jezioro Nakuru. Kiedyś słynęło z ogromnych stad, ale liczebność ptaków bardzo zmienia się wraz z poziomem wody i dostępnością pokarmu. Pisałem o tym we wpisie Lake Nakuru National Park w Kenii.

W Kenii bardzo ważne są także jeziora Bogoria, Elementaita i Magadi. W Tanzanii kluczowe jest jezioro Natron, ale flamingi można obserwować również nad jeziorami Manyara, Eyasi, Magadi w kraterze Ngorongoro oraz w Empakaai. Jednym z moich szczególnie ciekawych spotkań były flamingi w Lake Manyara, opisane we wpisie Wizyta w Lake Manyara National Park.

W południowej Afryce świetnym miejscem jest okolica Walvis Bay w Namibii. Tam flamingi żerują na płyciznach zatoki, często w sąsiedztwie pelikanów i nad brzegiem Atlantyku. W Namibii flamingi pojawiają się też w Etoszy po obfitych opadach. W Botswanie duże znaczenie mają solniska Makgadikgadi, a w RPA między innymi Kamfers Dam i przybrzeżne laguny.

Nie ma jednego gwarantowanego „sezonu flamingów” dla całej Afryki. Ptaki podążają za wodą i pokarmem. Przed podróżą warto sprawdzać aktualne obserwacje, poziom jeziora oraz informacje parków i lokalnych przewodników.

Flamingi małe nad jeziorem Nakuru w Kenii
Flamingi małe żerujące na płyciznach jeziora Nakuru w Kenii.

Różowe, lecz znacznie twardsze, niż wyglądają

Flaming wygląda jak ptak stworzony do dekorowania krajobrazu. W rzeczywistości jest efektem niezwykle precyzyjnych przystosowań. Długie nogi otwierają dostęp do głębszej wody. Wygięty dziób działa jak pompa i sito. Gruczoły solne pozwalają pić słoną wodę. Zdolność do dalekiego lotu umożliwia ucieczkę z jeziora, które w ciągu kilku tygodni przestało dawać pokarm.

Największa siła flamingów jest jednocześnie ich słabością. Potrafią wykorzystywać mokradła zbyt słone i zasadowe dla większości innych ptaków, ale są zależne od bardzo wąskiego zakresu poziomu wody, zasolenia i dostępności mikroorganizmów. Kiedy zmienia się jezioro, zmienia się całe życie flamingów.

Różowy kolor flaminga jest do pewnego stopnia widocznym zapisem jego diety i kondycji. Gdy w żerowisku dostępne są organizmy bogate w karotenoidy, ptaki mogą utrzymywać intensywniejsze barwy. Kiedy zmienia się hydrologia jeziora, zanika odpowiedni pokarm albo pogarszają się warunki do rozrodu, flamingi mogą przenieść się setki kilometrów dalej lub całkowicie zrezygnować z lęgów w danym sezonie. Kolor pozostaje więc nie tylko ozdobą – przypomina również, jak silnie życie flaminga zależy od kondycji mokradła, w którym żeruje.

Więcej zdjęć afrykańskiej przyrody, zwierząt, ptaków, gór, krajobrazów i ludzi znajdziesz w moim albumie fotograficznym „Afryka. Zbliżenia”. To fotograficzna opowieść o kontynencie, na którym nawet jeden kolor ptaka potrafi opowiedzieć historię całego jeziora.

Afryka. Zbliżenia - niezwykły album fotograficzny Roberta Gondka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.