Korki uliczne w Nairobi

Granica pomiędzy Tanzanią i Kenią

Granica pomiędzy Tanzanią i Kenią

Tym razem pobudka nie jest aż tak przyjemna. O piątej za oknem rozbrzmiewają nawoływania muezina z pobliskiego meczetu. Czuję, że jest chłodno. Wtulam się w koc, ale niewiele to pomaga. Wygrzebuję się więc z moskitiery otaczającej łóżko i zapalam światło. Jestem spakowany. Nie muszę się spieszyć. Śniadanie na pewno jeszcze nie gotowe. Wolno idziemy w kierunku restauracji. Ktoś się już tam krząta i niestety uprzedza nas, że kawy nie będzie, bo sklep jest zamknięty. W zamian dostajemy dwa jajka na twardo. Szaleństwo.

Wieża zegarowa – najbardziej charakterystyczne miejsce w Aruszy
Wieża zegarowa – najbardziej charakterystyczne miejsce w Aruszy

Powoli robi się widno, chociaż w knajpie wciąż panuje półmrok. Jedyna żarówka nie wystarcza do oświetlenia pomieszczenia. Przed ósmą ruszamy w drogę do Nairobi. Wyjeżdżamy z miasta i nagle czujemy gwałtowne hamowanie. Uderzenie. Niezbyt mocne. Co się stało? Zastanawiamy się. Kierowca zderzył się z motocyklistą. Nic wielkiego na szczęście się nie stało. Autobus ma uszkodzone światła i chłodnicę. Motocykl wygląda nieźle. Nie ma rannych. Co teraz? Zastanawiamy się. Czekamy na policję? Jechać nie możemy.

Granica pomiędzy Tanzanią i Kenią w Namanga

Przyjeżdża drugi autobus i zabiera nas na granicę. Procedury na granicy tanzańsko – kenijskiej nieco się przedłużają, ale i tak wygląda to nieźle. Granica pomiędzy tymi afrykańskimi krajami w Namanga zwana jest One-stop-border Post. I rzeczywiście wystarczy raz wysiąść z samochodu i załatwić wszystkie formalności zdrowotne, bagażowe, paszportowe i celne za jednym razem.

Uwaga! Pamiętajcie o szczepieniu na żółtą febrę. Widziałem wiele wpisów sugerujących, że szczepienia przy wjeździe do Kenii czy Tanzanii nie są wymagane. To nieprawda! Kenijczycy i Tanzańczycy sprawdzają fakt szczepienia przeciwko żółtej febrze w żółtych książeczkach bardzo skrupulatnie. Nie wiem, co się dzieje gdy szczepienia nie ma. Ja mam.

W międzyczasie przyjeżdża trzeci autobus, którym dowieziono resztę bagaży. Jedziemy w końcu do Nairobi. Zrobiło się ciepło, ale ten dzień jest dziwny. Arusza żegnała chłodem i mżawką. A tu jest upał. W Nairobi chmury, a za oknem leje deszcz. To dość zaskakujące, bo trwa przecież pora sucha.

Granica pomiędzy Tanzanią i Kenią. Korki uliczne w Nairobi
Korki uliczne w Nairobi

Nairobi

Wysiadamy tuż przed Hotelem Embassy w Nairobi. Co za ulga. Niemal osiem godzin w podróży. I wystarczy. Idziemy na bazar, do sklepu, po czym wracamy do hotelowej restauracji. Zamawiam wielbłąda. To restauracja somalijska, gdzie oprócz wielbłąda można zjeść somalijskie przysmaki. Smakujemy. Z nosami w komórkach spędzamy nieco przydługie popołudnie. W restauracji nie można kupić alkoholu, chociaż jest na to sposób. Jeden z ochroniarzy poproszony o przysługę z chęcią idzie do sklepu i przynosi cztery puszki piwa Tusker. Przyglądamy się też Somalijczykom spotykającym się tu w przeróżnych sprawach. Dyskutują, śmieją się, piją herbatę. Próbujemy też zrozumieć, o czym rozumieją. Ale zupełnie nie rozumiemy języka, którym się posługują.

Zdjęcia i wspomnienia z podróży do Kenii i Tanzanii

W galerii znajdziecie zdjęcia z podróży do Kenii i zdjęcia z podróży do Tanzanii. Wszystkie odcinki relacji z podróży można przeczytać na blogu z podróży do Kenii i Tanzanii.

Informacje praktyczne i wskazówki przed podróżą do Kenii i Tanzanii

Przed podróżą do Kenii i Tanzanii warto zerknąć na kilka wskazówek ułatwiających planowanie wyjazdu. Sprawdźcie jak zaplanować podróż do Afryki, gdzie znaleźć tanie bilety, co spakować, ile kosztuje safari w Kenii oraz jaki jest koszt trekkingu na Ol Doinyo Lengai.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.