Książki o Afryce

Książki o Afryce

Książki o Afryce

Książki o Afryce to dla mnie ciągle wciąż bogate źródło informacji o tym kontynencie. Pomimo tego, że w internecie jest ogrom materiałów, relacji, wspomnień, danych i wskazówek, to jednak czytając lub słuchając książkę można odnieść wrażenie, że jest się TAM. Przede wszystkim jednak książki dają możliwość spojrzenia na ten kontynent z nieco innej perspektywy, bardzo często reporterskiej, a nie z typowo blogerskiej relacji dzień po dniu.

Dlatego co roku sięgam po lekturę kilku pozycji poświęconych Afryce. Żałuję jedynie, że tak mało jest tych książek w formie audiobooków. Gdyby było ich więcej mógłbym ich słuchać również w samochodzie, gdy podróżuję po całej Polsce pomiędzy spotkaniami podróżniczymi, które prowadzę. Niemniej jednak w ostatnim czasie listę przeczytanych książek uzupełniłem o kilka pozycji.

Książki o Afryce: O chłopcu, który ujarzmił wiatr

Książki o Afryce - O chłopcu który ujarzmił wiatr
Książki o Afryce – O chłopcu który ujarzmił wiatr

Najnowszą książką, którą przeczytałem jest „O chłopcu, który ujarzmił wiatr” Williama Kamkwamby i Bryana Mealera. Zajęło mi to zaledwie kilka godzin podczas podróży pociągiem z Warszawy do Raciborza na jeden z Festiwali Podróżniczych. W trakcie czytania odruchowo wracałem wspomnieniami do mojej podróży do Malawi z 2013 roku. Przypominałem sobie miejsca, które wówczas odwiedziłem. Sprawdzałem, czy to, co widziałem i czego dowiedziałem się podczas własnej podróży znajduje potwierdzenie w książce, której akcja dzieje się na terytorium Malawi. Gdy wszystko się zgadzało na mojej twarzy pojawiał się uśmiech, a w głowie myśl „Kurczę, tak tam rzeczywiście było!”.

Książka „O chłopcu, który ujarzmił wiatr” jest wciągająca. To historia niezwykle inteligentnego Williama wychowującego się w małej malawijskiej wiosce. To miejsce, podobnie jak niemal całe Malawi doświadcza straszliwej klęski głodu. Chłopakowi udaje się przeżyć. Pomimo, że jego rodziców nie stać na czynsz, aby William mógł uczęszczać do szkoły on w wolnym czasie czyta książki z biblioteki, uczy się i interesuje fizyką. Praca i wszystkie doświadczenia niewątpliwie mają wpływ na jego marzenia, które wciela w życie. Z części znalezionych na złomowisku buduje wiatrak. Doprowadza prąd do domu. Nawadnia pola. Jego historią zaczynają się interesować media. Zaczynają się wywiady. Jego osoba staje się znana na arenie międzynarodowej.

I na tej informacji zakończę, bo myślę, że warto samemu dotrzeć do końca tej fascynującej historii. W najbliższym czasie zamierzam również obejrzeć film „O chłopcu, który ujarzmił wiatr” na platformie Netflix, który jest inspirowany historią Williama. Jestem ciekawy, jak ta historia została zobrazowana i jak moje doświadczenia z lektury oraz z podróży do Malawi będą wracały w trakcie filmu, gdzie pewnie pojawią się miejsca widziane na własne oczy.

Książki o Afryce: Birds of East Africa

Birds of East Africa
Birds of East Africa

To jedna z najważniejszych pozycji na mojej półce. Oczywiście nie jest to jedyna tego typu książka, która tam się znajduje. Przewodników poświęconych ptakom w Afryce mam zdecydowanie więcej. To jest najnowsza pozycja w mojej kolekcji. Dzięki niej jestem w stanie z dużym prawdopodobieństwem zweryfikować gatunki ptaków, które fotografuję podczas podróży do Tanzanii, czy Kenii. Podkreślam jednak, że tylko z dużym prawdopodobieństwem, bo szczegóły, dzięki którym można rozróżnić wikłacze, czy nektarniki to wyższa szkoła jazdy i często są one nie do uchwycenia na zwykłych zdjęciach.

Jeżeli ktoś myśli, że taki ptasi przewodnik zabieram ze sobą w podróż to jest w błędzie. Książka waży dobrze ponad kilogram i w bagażu najzwyczajniej nie ma dla niej miejsca. Po powrocie, zwykle po około miesiącu przeglądam zdjęcia, wybieram te dobre i dopiero wtedy zaglądam do książki, aby sprawdzić, jaki gatunek sfotografowałem. Aby się jednak upewnić, często weryfikuję znalezione nazwy z innymi miłośnikami afrykańskich ptaków ze strony Ptaki Afryki.

Książki o Afryce: Witamy w białej Afryce

Witamy w białej Afryce
Witamy w białej Afryce

O tej książce usłyszałem dwa lata temu od znajomego, który przygotowywał się do podróży do Namibii. Zachęcony rekomendacją kupiłem ją i dość długo zwlekałem z lekturą. Kilka miesięcy temu w końcu postanowiłem do niej wrócić. To przecież książka o Namibii, która jest moim ulubionym krajem w Afryce. W związku z tym lubię od czasu do czasu coś sobie przypomnieć na temat Namibii, niekoniecznie wracając jedynie do lektury mojego bloga z podróży do Namibii.

„Witamy w białej Afryce” to przykład książki o Afryce pisanej z nieco innej perspektywy. Zwykle Namibia opisana jest jako kraj idealnie nadający się na pierwszą podróż do Afryki, na podróż z dziećmi, czy na podróż pośród zachwycających przestrzeni, krajobrazów, pustyni i zwierząt. To prawda. Taka jest Namibia. Dlatego tak ją lubię.

Namibia uzyskała niepodległość w 1990 roku. Wpływy niemieckich kolonizatorów widać do dziś. Architektura w miastach przypomina niemieckie miasteczka. Dookoła widać i słychać niemiecko brzmiące nazwy, chociaż językiem oficjalnym jest angielski. Stanowi mowę ojczystą dla zaledwie 1% ludności. Spora część posługuje się językiem niemieckim. Ta książka to szereg spotkań z białymi mieszkańcami Namibii. Pokazuje ich kraj z perspektywy białej ludności i ich problemów. Jak się okazuje teraźniejszość dla tych ludzi jest niezwykle ciężka. Teoretycznie funkcjonują w Namibii na równi z jej czarnymi mieszkańcami. W rzeczywistości ich życie i konieczność dostosowania się do nowej rzeczywistości nie jest takie łatwe. Planując wyjazd do Namibii, może nawet niekoniecznie pierwszy, warto sięgnąć po tą lekturę, aby lepiej zrozumieć to, czego doświadczymy w podróży.

Książki o Afryce: Chrobot

Chrobot
Chrobot

Tomek Michniewicz, autor „Chrobotu” to ceniony przeze mnie autor, nie tylko dlatego, że znamy się osobiście. Czytałem wszystkie jego książki, które ukazały się do tej pory: „Samsara. Na drogach, których nie ma”, „Gorączka. W świecie poszukiwaczy skarbów”, „Swoją drogą. Opowieść o trzech podróżach po inne życie” i „Świat równoległy”. Po „Chrobocie” obiecywałem sobie wiele ze względu na niebanalne i wnikliwe pokazanie w jak różnym świecie żyjemy z perspektywy najzwyklejszego mieszkańca Indii, Ugandy, Kolumbii, Stanów Zjednoczonych, Japonii, Zimbabwe i Finlandii.

To najlepsza książka Tomka i jedna z najlepszych jakie przeczytałem w życiu. Zbiór siedmiu opowieści czyta się wręcz jednym tchem. Ciężko oderwać się chociażby na chwilę. Z każdą kartką przekonujemy się jak zróżnicowany jest świat. Jak inne są warunki, w których przychodzimy na świat, dorastamy, chodzimy do szkoły, bawimy się, wchodzimy w dorosłość, żenimy się i wychodzimy za mąż, pracujemy i żyjemy. Problemy, które są naszymi wyzwaniami często nie są znane mieszkańcom innych krajów. To, z czym się mierzą na co dzień mieszkańcy Finlandii nie stanowi żadnego problemu dla chłopaka z Zimbabwe. Jego problemy nie będą z pewnością wyzwaniami dla Japończyka. To zupełnie inne światy. Rewelacyjne opowieści. Fantastyczna książka! Świetny styl i język. Aż chce się czytać. Napisałbym nawet, że „Chrobot” powinien być obowiązkowy dla każdego.

Tomek Michniewicz ogłosił niedawno, że pracuje na kolejną książką. Czy będzie w stanie być jeszcze lepszą od „Chrobotu”? Nie mogę się doczekać, aby ją poznać.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.