Dune 7

Najładniejszy kemping w Namibii

Najładniejszy kemping w Namibii

Tej nocy nie spaliśmy bardzo krótko. Przyzwyczailiśmy się do wstawania około siódmej rano, a czasem nawet wcześniej. Spać chodziliśmy około 22. Zresztą co można było robić w całkowitych ciemnościach, gdy dookoła nie było nic? Można było wpatrywać się w niebo. To akurat można było robić bezustannie. Tej nocy jednak nie trafiliśmy na najładniejszy kemping w Namibii. Nie mieliśmy ochoty siedzieć przed namiotem. Było wprawdzie pusto, ale jakoś tak nieciekawie. Woleliśmy się wyspać.

Rankiem pojechaliśmy na Dune 7. To taki miejscowy ośrodek sandboardingowy, na którym można jeździć po piachu, jak po śniegu. Mogliśmy wypożyczyć deskę i śmigać po wydmie. Dookoła piach i palmy. Nie skorzystaliśmy.

Swakopmund

Pojechaliśmy na zakupy, po czym postanowiliśmy spędzić kilka chwil w Swakopmund. Miasteczko było schludne, czyste i kolorowe. Podobnie jak w Lüderitz na każdym kroku można było dostrzec niemiecki porządek z czasów, gdy Namibia była kolonią. Zresztą nawet nazwy ulic i budynków brzmiały niemiecko.

Swakopmund
Swakopmund

Kupiliśmy na targu kilka pamiątek, po czym zorganizowaliśmy pozwolenie na przejazd przez Welwitschia Road. To był plan na resztę tego dnia. Następnego dnia i tak musieliśmy wrócić do Swakopmund żeby zdobyć pozwolenia na przejazd przez Wybrzeże Szkieletów i pobyt w Parku Narodowym Etoszy.

Zrobiliśmy zakupy i przygotowaliśmy się na grillowanie. Mieliśmy pyszną kiełbasę. Najbliższą noc zamierzaliśmy spędzić w miejscu zwanym Welwitschia. Droga była nudna droga i wyboista. Księżycowy krajobraz był rzeczywiście jak z kosmosu. Góry zostały poprzecinane korytem rzeki Swakop. Widoki były nie z tej ziemi. Oprócz tego pustkowie i jedna farma. Zastanawialiśmy się, z czego ludzie mogli tu żyć. Farma stała po środku doliny przy korycie wyschniętej rzeki. Czy właściciele kupili tą dolinę, czy ktoś im kazał tu siedzieć i pilnować doliny, płacąc za siedzenie na odludziu? Nie dowiedzieliśmy się.

W drodze na najładniejszy kemping w Namibii
Księżycowy krajobraz Namibii

Po pięćdziesięciu kilometrach dojechaliśmy do celu, czyli do miejsca gdzie rosną unikalne Welwiczje przedziwne, spotykane jedynie na pustynnych terenach Namibii i Angoli. Gdybym wiedział jak wyglądały nigdy pewnie nie zdecydowałbym się nawet na zakup pozwolenia na pobyt w tym miejscu. Wtedy też nie miałbym możliwości spędzenia nocy na najładniejszym kempingu w Namibii.

Kemping

Wieczór był niezwykły. Zamierzaliśmy go spędzić na kempingu po drodze. Znajdował się w korycie rzeki, otoczonej górami. Nie było tu nic oprócz kilku drzew, kamiennego stolika i miejsca na grilla. Nie było tu oczywiście nikogo oprócz nas. Byliśmy sami pośrodku gór, w korycie rzeki, pod wspaniale rozgwieżdżonym niebem. Nie było żywego ducha w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Każdy trzask łamanej gałęzi przeszywał nas niepokojem. Niby nie było tu dzikich i niebezpiecznych zwierząt, ale niepokój był. Widzieliśmy różne ślady. Mieliśmy jednak nadzieję, że nie spotkamy nic poza łażącymi pająkami.

Zebraliśmy chrust, rozpaliliśmy ognisko, upiekliśmy kiełbaski i popiliśmy winem marki 4 cousins. W promieniu kilkudziesięciu kilometrów nie było nikogo. Byliśmy zdani tylko na siebie. Myślałem, co by było gdyby rzeka wezbrała. Rozmyślałem. W takiej pustce i ciszy można było dostrzec zupełnie inne rzeczy. Myśli się o czym innym. Mówi o czym innym. Jest wspaniale. To mogłoby być spełnienie marzeń niejednej zabieganej osoby. Całkowite oderwanie się od codzienności. Ucieczka w daleką i egzotyczną podroż. Taki relaks na odludziu pozwalał na ułożenie wielu spraw w głowie.

Informacje praktyczne i wskazówki przed podróżą do Namibii

Przed podróżą do Namibii i RPA warto zerknąć na kilka wskazówek ułatwiających planowanie wyjazdu. Sprawdźcie informacje praktyczne przed podróżą do Namibii, jak zaplanować podróż do Afryki, gdzie znaleźć tanie bilety oraz co spakować.

Zdjęcia i wspomnienia z podróży do RPA i Namibii

W galerii znajdziecie zdjęcia z podróży do RPA i zdjęcia z podróży do Namibii. Wszystkie odcinki relacji z podróży można przeczytać na blogu z pierwszej podróży do Namibii.

2 komentarze

  1. w Afryce jeszcze mnie nie było, ale Namibia wraz z RPA bardzo wysoko na mojej liście do zobaczenia! Wasz kemping pierwsza klasa, chyba bym się nie odważyła xD

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.