Zebry - widok z helikoptera

Powrót z Namibii do Polski

Powrót z Namibii do Polski

Pamiątki udało się zapakować do plecaków. Ale niestety muszę zrezygnować z jednej butelki wina. Musimy ją wypić. Tu i teraz. Przed wylotem. Pani z Puccini House dostaje od nas sok i kilka rzeczy, których nie udało nam się zjeść. Częstujemy ją polskimi słodyczami. Zostawiamy pocztówki. Dostaje 150 N$ na karcie telefonicznej do wykorzystania i nasza kartę. Służyć jej będzie jeszcze długo. Ja dałem radę zużyć zaledwie 50 N$.

Zaczyna się powrót z Namibii do Polski. Jest już kierowca. Jedziemy na lotnisko z jakąś parą. Może to mieszkańcy Luksemburga? Dużo gadają. Nam się nie chce gadać. Ku mojemu zaskoczeniu kontrolę bagażu przechodzimy bez żadnego problemu. Mamy łącznie 36 kilogramów. Ja ponownie spróbuję przewieźć cały sprzęt foto w podręcznym bagażu. Dzięki temu mam 11 kg w małym plecaku. Może tym razem nie będzie ważenia. Dopijamy przed lotniskiem colę i piwo i idziemy do lotniskowej poczekalni. Jak większość turystów z nudów wędrujemy od sklepu do sklepu.

Powrót z Namibii do Polski
Gnu w delcie Okawango

Powrót z Namibii do Polski – w samolocie

Nie lubię tych 10 godzinnych przelotów. To stanowczo zbyt długo. Tym razem nie ma w samolocie nadmiaru wolnego miejsca, więc przez cały lot siedzimy grzecznie próbując się zdrzemnąć. Wiercę się. Kręcę. Nie mogę się ułożyć. Linia Condor nie powala nas zbyt dobrym jedzeniem. Ale to nie ma większego znaczenia. Większość czasu w samolocie poświęcam na pisanie. Robiłem to na wyjeździe niezbyt regularnie. Gdy lądujemy we Frankfurcie do opisania zostaje mi pół dnia z rezerwatu Moremi.

We Frankfurcie nie mamy zbyt wiele czasu na przesiadkę. Trzeba się spieszyć. Nie mamy też kart na dalszą podróż. I jeszcze kontrola bezpieczeństwa. Jakaś dziwna. Wchodzimy do specjalnego skanera na kilka sekund. Ale to jeszcze nie koniec. Proszę mnie o wyjęcie aparatu. Muszę z nim iść do specjalnego pomieszczenia. Facet jeździ po nim jakimś paskiem z każdej strony po czym umieszcza go w urządzeniu. Po kilkunastu sekundach wyciąga. Wynik pozytywny – nie ma w aparacie tego, czego szukali, cokolwiek by to nie było. Mogę iść dalej. Wchodzimy do samolotu pomalowanego jakoś dziwnie. Jest napis: „Od 1929 roku”. Miejmy nadzieję, że samolot nie lata aż tak długo. Razem z nami podróżuje reprezentacja Polski w jakimś sporcie. To chyba sporty walki. Oceniając ich wiek musi to być młodzieżowa kadra. Już wiem. To są bokserki. Wracają z Młodzieżowych Mistrzostw Świata Kobiet w boksie z Tajwanu. Zdobyły 3 medale.

Relacja i zdjęcia z podróży do Namibii i Botswany

Zdjęcia z podróży do Namibii

Zdjęcia z podróży do Botswany

Pozostałe odcinki relacji z podróży do Namibii i Botswany na blogu

Wskazówki i informacje praktyczne przed podróżą do Namibii i Botswany

Informacje praktyczne przed podróżą do Namibii

Informacje praktyczne przed podróżą do Botswany

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.