Szlarniki białookie w obozie Machame

Ruszamy na Kilimandżaro

Ruszamy na Kilimandżaro

Dziś ruszamy na Kilimandżaro! Budzik dzwoni, a mi wcale nie chce się wstać. Za oknem wciąż ciemno. Jest 6 rano. Wstać? Nie wstać? Zastanawiam się chwilę. Mobilizuję się, żeby nie spóźnić się na śniadanie. Po raz kolejny nie jest zbyt obfite. Dziś zabrakło nawet dla wszystkich tostów. Ku mojemu zdziwieniu siedzimy w komplecie w busie punktualnie przed 8 rano. To sukces!

Arusha jeszcze śpi. Sklepy są zamknięte. Puste ulice. Mało ludzi. Jest niedziela. W drodze na trekking mijamy wiele kontroli policyjnych. Co kilka kilometrów. Na posterunku przeważnie pan i pani policjanci. Znużony jazdą przysypiam. Budzę się, gdy zatrzymujemy się na zakupy przed supermarketem. Kupuję pudełka z pestkami baobabu, które natychmiast zjadam.

Do przejechania zostało około trzydzieści kilometrów. Skręcamy z głównej drogi prowadzącej z Arushy do Moshi i kierujemy się w stronę Machame.

Ruszamy na Kilimandżaro - wędrówka przez las deszczowy
Wędrówka przez las deszczowy

Początek trekingu

Tłum tragarzy i turystów krząta się przed wejściem. Przynajmniej ze 100, a może i 200 osób. To na pewno nie wszyscy, którzy dziś mają wyjść w górę. Wczoraj na górę poszło podobno 200 osób. Po formalnościach ruszamy. Początkowa szeroka droga przez las deszczowy stopniowo zwęża się, pogarsza aż w końcu robi się z niej górska ścieżka. Mijają nas tragarze niosący przynajmniej po dwadzieścia kilogramów ładunku, a biorąc pod uwagę również ich prywatne rzeczy pewnie prawie trzydzieści. Mijają nas bez problemu. Około 200 osób jednocześnie na jednym odcinku szlaku. Taki jest urok wędrowania na Kilimandżaro.

W lesie deszczowym
W lesie deszczowym

Nagle zaczyna padać. Gdy wędrowałem tędy dziesięć lat temu deszczu nie było. Teraz niestety nie mam tyle szczęścia. Zakładam poncho. Liczę na to, że deszcz przejdzie tak szybko, jak się pojawił. Nie idzie się wcale źle, choć las przez który idziemy jeść dość monotonny. Nie ma upału. Deszcz nieco zelżał. Pojawia się nawet słońce. Znów robi się przyjemnie. Około 17.00 dochodzimy na camping Machame. To wiele wykarczowanych poletek przedzielonych niewielkimi krzakami. Na wielu stoją namioty. To właśnie tu ten cały tłum dzisiejszego wieczora się zbierze.

Szlarniki białookie w obozie Machame
Szlarniki białookie w obozie Machame

Pierwszy nocleg w drodze na Kili

Nasze namioty czekają już rozłożone. Wpisujemy się do kempingowej księgi przyjść i zasłużenie możemy odpocząć. Znajduję kilka gatunków ptaków, w tym nawet dzięcioła. Cieszę się, że zabrałem ze sobą teleobiektyw. Korzystam z ładnego światła pojawiającego się w obozie na koniec dzisiejszego dnia. Zza chmur wyłania się wierzchołek Kilimandżaro. Wygląda pięknie w promieniach zachodzącego słońca. Gdy robi się ciemno jednocześnie robi się zimno i mokro. Rosa osiada na wszystkim. Podejrzewam, że rano temperatura spadnie poniżej zera.

A tymczasem kolacja. Spędzam kilka dłuższych chwil w namiocie jadalnym na pisaniu, po czym przenoszę się do namiotu, gdzie kończę pisać notatki. Może to dziwne, ale  godzinie 21.00 idę spać. Myślę o Mateuszku, do którego z każdą chwilą tęsknię coraz bardziej.

Poradnik przed podróżą do Afryki – Ebook

Jeśli myślisz o podróży do Afryki, mam dla Ciebie więcej przydatnych wskazówek i porad, z których możesz skorzystać podczas planowania swojej afrykańskiej podróży. Korzystając z wielu własnych doświadczeń przygotowałem dla Ciebie „Poradnik przed podróżą do Afryki – Tanzania, Kenia” w postaci czytelnego Ebooka w czterech najpopularniejszych elektronicznych formatach do pobrania: pdf, mobi, epub oraz pdf na komórkę. Znajdziesz w nim przejrzysty komplet materiałów niezbędnych do zaplanowania podróży po Afryce, a w szczególności po Tanzanii i Kenii.

Ebook Poradnik przed podróżą do Tanzanii i Kenii - poziome informacje

Dowiesz się, jak się przygotować, na co zwrócić uwagę przed podróżą, gdzie szukać tanich biletów lotniczych, jak uzyskać wizę, co ze szczepieniami, co zabrać w podróż do Afryki: na trekking, safari i plażowanie. Dowiesz się też, dlaczego podróżowanie po Afryce wcale nie jest tanie. Przekonasz się, co tak naprawdę składa się na wysoką cenę trekkingu na Kilimandżaro i Mount Kenya. Znajdziesz też odpowiedź na pytanie, dlaczego safari w Kenii lub Tanzanii jest drogie i w jaki sposób obniżyć nieco jego cenę. Znajdziesz tu również szczegółowe informacje na temat realnego kosztu trekkingów na Kilimandżaro, Mount Meru, Ol Doinyo Lengai i Mount Kenya. Dowiesz się też, jak ograniczyć koszty górskich wędrówek w Afryce. Poznasz proste sposoby na obniżenie ceny safari w Kenii i Tanzanii. Dowiesz się o wiele wiele więcej!

To jedyny, aktualny i kompletny tego typu praktyczny poradnik podróżniczy, który ułatwia przygotowania i planowanie wyjazdów na Czarny Ląd. Znajdziesz go tu: w moim afrykańskim sklepie Szczyty Afryki. Naprawdę polecam!

Album fotograficzny ze zdjęciami z Tanzanii

Jeśli zainteresowała Cię moja relacja z podróży polecam też album fotograficzny „W drodze na najwyższe szczyty Afryki” (jestem jego autorem!) ze zdjęciami z różnych państw Afryki (również z Tanzanii). Znajdziesz w nim również sporo informacji praktycznych, wspomnienia i ciekawostki na temat wędrówek po afrykańskich górach, safari i podróżowaniu po Afryce. Oczywiście są w nim też obszerne fragmenty poświęcone górom i podróżowaniu po Tanzanii.

Album W drodze na najwyższe szczyty Afryki z pięknymi zdjęciami z Afryki

Informacje praktyczne i wskazówki przed podróżą do Tanzanii

Zdjęcia i relacja z podróży do Tanzanii

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.