Pamiątki z Kapsztadu

Złodzieje w Kapsztadzie

Złodzieje w Kapsztadzie

Karol obudził mnie po ósmej. Zastanawiał się dlaczego nie obudziliśmy się o siódmej zgodnie z planem. Zauważył, że jego spodnie leżały kilka metrów od miejsca gdzie je zostawił. Gdy wziął je do ręki okazało się, że nie było w nich portfela i telefonu. Sprawdził, czy nie spadły pod łóżko. Niestety nie. Ja też zacząłem się rozglądać po pokoju. Nie zauważyłem telefonu. Zaczęliśmy domyślać się co się wydarzyło. Zostaliśmy okradzeni podczas snu. Złodzieje w Kapsztadzie nie próżnowali. Weszli do pokoju niepostrzeżeni. Byliśmy zmęczeni. Wyjęli portfel ze spodni, po czym je porzucili. Zabrali też telefony. Po chwili zauważyłem ze zdziwieniem, że nie ma mojego dużego plecaka.

Przed nami pojawiła się kolejna przeszkoda i problemy. Zniknęły moje ubrania, strój do biegania, śpiwór i wiele innych rzeczy. W zasadzie wszystko to, co zabrałem z Polski na ponad trzytygodniową podróż.

Właściciel hostelu był zdziwiony, że coś takiego miało miejsce. Zawiadomiliśmy policję. Po wypełnieniu odpowiednich dokumentów zaproponowali wycieczkę na bazar, aby poszukać naszych rzeczy. Być może były już do kupienia. Olaliśmy to. Skontaktowaliśmy się ze znajomymi w Polsce i poprosiliśmy o zastrzeżenie kart i telefonów. Potrzebowaliśmy też trochę pieniędzy na dalszy pobyt. Nie zdecydowaliśmy się wracać. Złodzieje w Kapsztadzie aż tak nie dali nam się we znaki.

Przylądek Dobrej Nadziei
Przylądek Dobrej Nadziei

Pięciokilometrowy bieg, w którym miałem wystartować już dawno się skończył. Zresztą i tak bym nie pobiegł, bo mój strój wyparował razem z plecakiem. Pojechaliśmy więc do biura zawodów po nowy. Nie po to przemierzyłem ponad 10 000 kilometrów, aby się poddać i nie pobiec, bo nie mam stroju. Kupiłem nowe buty, spodenki, T-shirt, skarpety i odżywki. Nie było tanio. Ciekawiło mnie jak wytrzymam 56 km biegu w nowych butach. Najwyżej poleje się krew – pomyślałem.

Wycieczka na Przylądek Dobrej Nadziei

Po załatwieniu wszystkich organizacyjnych spraw pojechaliśmy na Przylądek Dobrej Nadziei. Dobrze go pamiętałem. Kolorowy, wietrzny i upalny. Cieszyłem się, że zobaczyłem go po raz drugi. W drodze powrotnej wstąpiliśmy też na Boulder’s Beach żeby zobaczyć pingwiny. Było już trochę późno. Zobaczyliśmy tylko kilka, ale postanowiliśmy tu jeszcze wrócić.

Pingwin w RPA
Pingwin w RPA

Do biegu zostało coraz mniej czasu. Adrenalina narastała z każdą chwilą. Zaczęliśmy myśleć o tym, gdzie powinniśmy zanocować. Czy wracać tam gdzie nas okradli? To był chyba zły pomysł. A może poszukać czegoś nowego? Tylko gdzie? Trochę nam się nie chciało. Gdy tak jechaliśmy i zastanawialiśmy się na noclegiem zauważyliśmy w pewnym momencie oświetlony stadion. To tam znajdowała się meta biegu.

Widok robił ogromne wrażenie. Było już ciemno. Skręciliśmy z autostrady i zaparkowaliśmy obok innych samochodów. Popytaliśmy. Okazało się, że w większości byli to biegacze, którzy zamierzali tam nocować. Bez chwili wahania poszliśmy ich śladem. Postanowiliśmy zanocować w parku na parkingu. Może i było to nieco nierozsądne, bo poprzedniej nocy zostaliśmy okradzeni, a teraz zamierzaliśmy spać na dziko – w zasadzie nie wiedząc dokładnie gdzie. Ale nie zamierzaliśmy się dłużej nad tym zastanawiać.

Poszliśmy na stadion. Poziom adrenaliny był coraz większy. Wszystko było oświetlone. Było zielono. Wzięliśmy prysznic w publicznej łazience na stadionie otwartej dla biegaczy. Zjedliśmy kolację. Sąsiedzi poczęstowali pysznymi winogronami. Przygotowuję ubrania na rano i poprosiłem sąsiadów o pobudkę o 4.30 ponieważ straciliśmy nasze telefoniczne budziki. Nie spałem. Ani chwili. Przede wszystkim wciąż rozpamiętywałem zdarzenia poprzedniej nocy. Oprócz tego wciąż w głowie tkwiła myśl o Piotrku. A poza tym stres przed biegiem był już ogromny.

Informacje praktyczne i wskazówki przed podróżą do Namibii

Przed podróżą do Namibii i RPA warto zerknąć na kilka wskazówek ułatwiających planowanie wyjazdu. Sprawdźcie informacje praktyczne przed podróżą do Namibii, jak zaplanować podróż do Afryki, gdzie znaleźć tanie bilety oraz co spakować.

Zdjęcia i wspomnienia z podróży do RPA i Namibii

W galerii znajdziecie zdjęcia z podróży do RPA i zdjęcia z podróży do Namibii. Wszystkie odcinki relacji z podróży można przeczytać na blogu z pierwszej podróży do Namibii.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.