Burundi jest niewielkie, zielone i zdecydowanie nieprzewidywalne. Na powierzchni mniejszej niż województwo wielkopolskie zmieściły się góry, wodospady, Jezioro Tanganika, hipopotamy, królewskie bębny i tyle punktów kontrolnych, że człowiek zaczyna regularnie sprawdzać, czy paszport nadal znajduje się w kieszeni. To nie jest najłatwiejszy kierunek w Afryce, ale właśnie dlatego długo pozostaje w pamięci.