Jak zaplanować podróż do Afryki

Jak zaplanować podróż do Afryki

Jak zaplanować podróż do Afryki – praktyczny poradnik krok po kroku

Jak zaplanować podróż do Afryki i nie pogubić się w gąszczu informacji? To pytanie słyszę naprawdę często – zarówno w wiadomościach, jak i podczas spotkań autorskich w całej Polsce. Nic dziwnego. Planowanie wyjazdu do Afryki to zupełnie inne wyzwanie niż organizacja wakacji w Europie. Tu nie wystarczy kupić bilet i spakować walizki.

Podróż do Afryki wymaga przemyślenia wielu kwestii: wyboru kraju, bezpieczeństwa, wiz, szczepień, transportu czy budżetu. Ale spokojnie – da się to wszystko ogarnąć, a satysfakcja z dobrze zaplanowanej wyprawy jest ogromna.

W tym poradniku znajdziesz praktyczne wskazówki, jak zaplanować podróż do Afryki krok po kroku. Dzielę się własnym doświadczeniem z wielu wypraw i pokazuję, na co naprawdę warto zwrócić uwagę. Nie będzie to uniwersalna recepta dla każdego – bo Afryka jest zbyt różnorodna na gotowe schematy. Zamiast tego dostaniesz konkretne podpowiedzi: gdzie szukać informacji, jak podejmować decyzje i jak przygotować się do wyjazdu, żeby podróż była bezpieczna, świadoma i pełna niezapomnianych wrażeń.

Jak zaplanować podróż po Afryce
Jak zaplanować podróż po Afryce

Dlaczego warto jechać do Afryki? Kontynent, który uzależnia

Afryka nie jest kierunkiem. Afryka to stan umysłu. Drugi co do wielkości kontynent świata, 54 państwa, setki kultur i tysiące historii, które czekają, aż ktoś je odkryje. Jeśli zastanawiasz się, dlaczego podróż do Afryki tak często zamienia się w życiową pasję – odpowiedź jest prosta: tutaj nic nie jest oczywiste.

Nie poznasz Afryki podczas jednego wyjazdu all inclusive. Nawet kilku. Sam odwiedziłem kilkadziesiąt miejsc w 26 państwach i nadal mam wrażenie, że dopiero uchyliłem drzwi. To właśnie ta nieuchwytność sprawia, że chce się wracać. Afryka nie daje gotowych odpowiedzi – ona prowokuje do zadawania kolejnych pytań.

Różnorodność Afryki, która zaskakuje na każdym kroku

Podróżowanie po Afryce przypomina przeskakiwanie między światami. Kilkadziesiąt kilometrów i zmienia się język, krajobraz, kuchnia, a nawet sposób patrzenia na życie. To tutaj jednego dnia możesz obserwować dzikie zwierzęta na sawannie, drugiego wspinać się na ośnieżony szczyt, a trzeciego odpoczywać na rajskiej plaży.

Safari w Tanzanii, trekking na Kilimandżaro, krater Ngorongoro czy bezkresne równiny Serengeti – to nie są tylko atrakcje turystyczne. To doświadczenia, które zostają w głowie na lata. A ludzie? Jedni z najbardziej otwartych i życzliwych, jakich spotkasz w podróży.

Afryka. 54 państwa do wyboru.
Afryka – 56 państw do wyboru

Afryka to przestrzeń, jakiej już prawie nie ma

Jeśli masz dość tłumów, kolejek i hałasu – Afryka jest dla Ciebie. Tu wciąż istnieją miejsca, gdzie przez kilka godzin jazdy nie spotkasz drugiego człowieka. Pustynie, sawanny, góry i bezdroża ciągną się aż po horyzont.

Noc na dziko pod afrykańskim niebem to doświadczenie, którego nie da się porównać z niczym innym. Cisza, odgłosy natury i rozgwieżdżone niebo, jakiego nie zobaczysz w Europie. To właśnie w takich momentach rozumiesz, dlaczego warto podróżować dalej niż tylko „komfortowo i bezpiecznie”.

Ja wybieram Afrykę również dlatego, że jakiś czas temu zacząłem realizować projekt „W drodze na najwyższe szczyty Afryki”, którego celem jest zdobycie najwyższych szczytów w każdym afrykańskim kraju. Zakładam jednak, że każdy marzący o Afryce ma swoją własną odpowiedź na pytanie, dlaczego Afryka.

Uganda - Góry Księżycowe
Uganda – Góry Księżycowe

Jak zaplanować podróż do Afryki i wybrać kierunek

Planowanie podróży do Afryki może wydawać się skomplikowane – i trochę takie jest. Wybór kraju to dopiero początek. Każde państwo różni się klimatem, bezpieczeństwem, kosztami i logistyką.

Nie wszystkie miejsca są dobrym wyborem w danym momencie. Sytuacja polityczna i bezpieczeństwo potrafią się dynamicznie zmieniać, dlatego zawsze warto sprawdzić aktualne informacje i opinie osób, które są na miejscu. Najlepsze źródło? Lokalne kontakty i podróżnicy, którzy właśnie wrócili.

Są państwa, do których lepiej się nie wybierać. W niektórych regionach trwają wojny, konflikty, zdarzają się liczne napady z bronią. Pomijając kwestie panującej na świecie pandemii i ewentualnych lokalnych epidemii w chwili, gdy powstaje ten poradnik, nie wybrałbym się na przykład do Sudanu i Sudanu Południowego, Somalii, Mali, Nigru, Burkina Faso, Nigerii i Burundi. W ostatnim czasie napięta sytuacja panuje również w Etiopii, Republice Środkowoafrykańskiej i Libii. Z pewnością uważać też trzeba w RPA, Egipcie, Algierii i Demokratycznej Republice Konga.

Zachód słońca w Kenii
Zachód słońca w Kenii

Obserwacja bieżącej sytuacji w Afryce

Ważne, aby obserwować sytuację panującą w afrykańskich krajach na bieżąco. Kwestie bezpieczeństwa można śledzić na stronach polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych (Polak za granicą) albo na rządowych stronach z ostrzeżeniami dla podróżujących w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Warto pamiętać, że te informacje są czasami nieaktualne albo mocno przesadzone. Dlatego warto dodatkowo dotrzeć do ludzi mieszkających w kraju, do którego się wybierasz. Często są to po prostu przedstawiciele miejscowych biur podróży, konsule honorowi, misjonarze, osoby poznane przez couchsurfing, blogerzy, którzy właśnie stamtąd wrócili albo tam mieszkają. To najlepsze źródło informacji na temat bieżącej sytuacji.

Nie można też pomijać miejscowych portali informacyjnych, w których również można znaleźć wiele aktualnych informacji na temat bieżącej sytuacji.

Od wyboru kierunku zależy cała reszta: najlepszy miesiąc na podróż (pamiętamy o porach deszczowych, które bywają uciążliwe), koszty, szczepienia, atrakcje, wizy, pieniądze….

Jak zaplanować podróż do Afryki
Jak zaplanować podróż do Afryki

Jaki kraj w Afryce wybrać na początek?

Jeśli to Twoja pierwsza podróż do Afryki, postaw na kierunki sprawdzone i stosunkowo łatwe logistycznie. Namibia to jeden z moich faworytów – dzika, bezpieczna i spektakularna krajobrazowo.

Tanzania to z kolei esencja Afryki: safari, góry i Zanzibar w jednym (więcej informacji na temat organizacji podróży do Tanzanii znajdziesz na blogu we wpisie dotyczącym Tanzanii). To jeden z najbardziej różnorodnych krajów. Pokryte lodowcem Kilimandżaro, niesamowite parki narodowe pełne słoni, lwów, lampartów, hipopotamów i dziesiątek innych dzikich zwierząt, ogromna różnorodność grup etnicznych i przepiękne plaże Zanzibaru. To tylko kilka z tanzańskich atrakcji.

Kenia (więcej informacji na temat organizacji podróży do Kenii znajdziesz na blogu we wpisie dotyczącym Kenii), Botswana, Maroko czy Ghana również świetnie sprawdzą się na start. Każdy z tych krajów oferuje coś innego, ale łączy je jedno – autentyczne doświadczenie Afryki.

Tanzania - Park Narodowy Serengeti
Tanzania – Park Narodowy Serengeti

Tanie bilety lotnicze do Afryki – gdzie szukać?

Bilety lotnicze do Afryki potrafią być zaskakująco tanie – jeśli wiesz, gdzie szukać. Warto śledzić promocje, strony linii lotniczych i portale z okazjami. Elastyczność dat to Twój największy sprzymierzeniec.

Dobrym pomysłem jest też sprawdzanie lotów czarterowych – często są tańsze niż regularne połączenia. A jeśli trafisz okazję, nie zastanawiaj się zbyt długo. W Afryce spontaniczność się opłaca.

Warto regularnie obserwować portale Fly4free.pl, Loter.pl, czy Flipo.pl. Obserwuję również strony linii lotniczych Ethiopian Airlines, Condor, a także Turkish Airlines, ponieważ posiadają bogatą sieć połączeń na afrykańskim kontynencie. Zaglądam też na strony polskich biur podróży, które oferują czarterowe loty do Kenii, Tanzanii, Maroka, na Mauritius i Wyspy Zielonego. Kilka lat regularnej obserwacji cen biletów pokazuje, że pojawiające się tam bilety w promocyjnych cenach są często tańsze niż propozycje regularnych linii lotniczych.

Szczegółowe informacje dotyczące miejsc, gdzie warto szukać tańszych biletów lotniczych do Afryki znajdziesz we wpisie: Gdzie kupić tanie bilety lotnicze do Afryki.

Jak zaplanować podróż do Afryki – wiza do Afryki – co trzeba wiedzieć?

Większość krajów afrykańskich wymaga wiz, ale procedury są coraz prostsze. Coraz częściej można je uzyskać online lub po przylocie. Są też kraje, do których Polacy wjeżdżają bez wizy.

Pamiętaj jednak, że przepisy zmieniają się szybko. W niektórych przypadkach konieczna jest wcześniejsza rejestracja lub elektroniczna autoryzacja wjazdu. Warto załatwić formalności z wyprzedzeniem, żeby uniknąć stresu na granicy.

W przypadku Tanzanii przez wiele lat najpopularniejszą opcją było uzyskanie wizy po przylocie na lotnisku. Nadal jest to możliwe, jednak obecnie procedura ta bywa bardziej czasochłonna i wiąże się często z długim oczekiwaniem w kolejce. Z tego powodu coraz więcej podróżnych decyduje się na wyrobienie wizy online jeszcze przed podróżą, korzystając z systemu eVisa. Trzeba jednak pamiętać, że oficjalna strona systemu wizowego bywa niestety niestabilna i czasami pojawiają się problemy z jej działaniem.

Jeśli planujesz podróż do Kenii na polskim paszporcie, przed wyjazdem musisz uzyskać elektroniczną autoryzację podróży eTA. Wniosek składa się online poprzez oficjalny kenijski system eTA. Od października 2026 roku z procedurą uzyskania eTA połączono również obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne dla osób przyjeżdżających do Kenii. Więcej informacji o tym obowiązku znajdziesz niżej, w części poświęconej ubezpieczeniom.

Tanzania - krater Ngorongoro
Tanzania – krater Ngorongoro

Wiza z wyprzedzeniem

Są też kraje, w przypadku których wizę trzeba załatwić odpowiednio wcześniej. Do takich państw należą między innymi Kamerun, Gabon, Malawi, Burundi, czy Ghana. Sporym utrudnieniem jest brak ambasad większości afrykańskich krajów w Polsce. Musimy udać się osobiście do Berlina albo do innego miasta, w którym znajduje się ambasada. Można też dostarczyć dokumenty do ambasady pocztą lub kurierem. Niestety w takiej sytuacji narażamy się na ryzyko zagubienia dokumentów.

Wizy afrykańskie nie są tanie. Kosztują zwykle około 50 euro. Są również wizy znacznie droższe. Czasem zwykła turystyczna wiza kosztuje nawet ponad 200 euro. Ostateczna cena wizy zależy od kraju, długości pobytu, charakteru wyjazdu i częstotliwości wjazdu. Procedury różnią się również wymaganymi dokumentami do wystawienia wizy. Często żeby zdążyć dopełnić wszystkich formalności przed wylotem – trzeba to zrobić odpowiednio wcześniej. Ja najczęściej staram się mieć wizę w paszporcie na miesiąc przed podróżą.

Wiza do Kamerunu
Wiza do Kamerunu

Szczepienia i zdrowie w podróży do Afryki

Temat szczepień budzi emocje, ale moje podejście jest proste: lepiej zapobiegać niż leczyć. Szczepienia przeciwko żółtej febrze, WZW czy durowi brzusznemu to standard w wielu regionach.

Nie zapominaj też o profilaktyce antymalarycznej i środkach przeciw komarom. Afryka to nie miejsce na oszczędzanie na zdrowiu. Kilkaset złotych może uchronić Cię przed poważnymi problemami.

Jestem zaszczepiony na wszystko, na co można: polio, żółta febra, wirusowe zapalenie wątroby typu A i B, meningokokowe zapalenie opon mózgowo – rdzeniowych i dur brzuszny.

Trzeba też pamiętać, że są kraje takie jak Tanzania, Gabon, Angola, czy Kamerun, do których nie dostaniemy wizy i nie wjedziemy, jeśli nie pokażemy żółtej książeczki z ważną szczepionką przeciwko żółtej febrze. Mało tego. W przypadku Kamerunu fakt posiadania szczepionki przeciwko żółtej febrze trzeba udokumentować składając wniosek o wydanie wizy jeszcze przed podróżą. Jeśli komuś się udało wjechać bez kontroli posiadania szczepionki lub ma inne doświadczenia – wynika to po prostu z przeoczenia służb.

Jak zaplanować podróż do Afryki – profilaktyka antymalaryczna

Podobnie sprawa wygląda z profilaktyką antymalaryczną. Czy warto brać lekarstwa zapobiegające zachorowaniu na malarię profilaktycznie (malarone, lariam, inne)? Jeśli lecimy na krótko (kilka tygodni), moim zdaniem warto. Jeśli lecimy na dłużej rozsądniejsze jest stosowanie terapii po zachorowaniu. Tak, czy inaczej stosowanie profilaktyki i przyjmowanie leków to również kwestia indywidualna i konieczna do skonsultowania z dobrym lekarzem specjalistą od chorób tropikalnych.

W trakcie podróży do miejsc objętych ryzykiem zachorowania na malarię przyjmuję malarone. Nie przekonują mnie argumenty osób chwalących się, że były w Afryce już trzy razy i nigdy nie zachorowały na malarię, a pigułek nie przyjmowali. Trzeba się cieszyć. Za czwartym razem może się nie udać. Komar, który nas ukąsi podczas kolejnej podróży może być tym, który jest roznosicielem malarii.

Dlaczego jeszcze myślę, że warto się szczepić i stosować profilaktykę antymalaryczną? Ponieważ uważam, że nie warto psuć sobie wakacji i przede wszystkim zdrowia przez zaniedbanie, czy chęć oszczędzenia 100, 200, czy nawet 600 złotych? To jest jednak moje podejście, a każdy powinien indywidualnie zdecydować, czy podejmuje ryzyko czy nie.

Pamiętaj, że przyjmowanie leków nie zabezpiecza Cię w 100% przed zachorowaniem, a niektóre rodzaje malarii są odporne na stosowane leki. Warto więc pamiętać o dobrych środkach (z dużym stężeniem substancji zwanej DEET) odstraszających insekty. Trzeba się nimi smarować. Tam, gdzie to możliwe polecam też nocowanie pod moskitierami. Malaria to przecież nie jedyna choroba tropikalna roznoszona przez owady, która może nam popsuć radość z podróży.

Produkty marki Mugga znajdziesz też w moim afrykańskim sklepie Szczyty Afryki.

Jak zaplanować podróż do Afryki? Książeczka szczepień
Książeczka szczepień

Ubezpieczenie podróżne do Afryki – absolutna podstawa

Jeśli miałbym wskazać jedną rzecz, na której nie warto oszczędzać – to ubezpieczenie. Koszty leczenia lub transportu medycznego mogą sięgać dziesiątek tysięcy złotych.

Dobre ubezpieczenie to spokój ducha. W podróży po Afryce, gdzie infrastruktura medyczna bywa ograniczona, to naprawdę robi różnicę.

Ten temat jest mi szczególnie bliski. Przez kilkanaście lat pracowałem w jednej z firm ubezpieczeniowych. Zajmowałem się ubezpieczeniami turystycznymi. Docierały do mnie informacje o chorobach i wypadkach podczas podróży. To, co mogę napisać: nie warto oszczędzać na dobrym ubezpieczeniu w podróży. To często spory wydatek, ale gdy porównasz go z kosztem w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych za leczenie, czy transport medyczny do Polski – wahanie nad sensem kupna ubezpieczenia mija. W tym przypadku również nie przemawia do mnie argument, że podczas żadnego dotychczasowego wyjazdu nic się stało, więc dlaczego miałoby się stać teraz. Wystarczy, że zdarzy się wypadek drogowy (o co w Afryce nie trudno) i będzie trzeba płacić za leczenie przez większość życia albo organizować zrzutkę na pokrycie kosztów transportu chorego do kraju.

Leczenie szpitalne poza granicami Polski albo transport medyczny do Polski to wydatki rzędu kilkudziesięciu, a czasem nawet kilkuset tysięcy złotych. To zawsze skutecznie mnie zachęca do zakupu ubezpieczenia.

Obowiązkowe ubezpieczenie przy wjeździe do Tanzanii

Od 1 października 2026 roku zagraniczni turyści wjeżdżający do Tanzanii muszą posiadać obowiązkowe Inbound Travel Insurance. Dotyczy to również podróżnych wjeżdżających do kontynentalnej części kraju przez lotnisko, port morski lub przejście lądowe.

Jeżeli pierwszym miejscem wjazdu jest kontynentalna Tanzania, polisę należy wykupić w państwowym National Insurance Corporation (NIC). Koszt ubezpieczenia wynosi równowartość 44 USD za osobę, a polisa może obowiązywać do 92 dni. Najlepiej wykupić ją online jeszcze przed podróżą, chociaż NIC przewiduje również możliwość zakupu przy wjeździe.

Inne prywatne ubezpieczenie turystyczne nie zastępuje tej polisy. Warto jednak posiadać własne, szersze ubezpieczenie obejmujące odpowiednio wysokie koszty leczenia, transport medyczny, ratownictwo oraz aktywności planowane podczas podróży.

Jeżeli natomiast pierwszym miejscem wjazdu do Tanzanii jest Zanzibar, obowiązuje ubezpieczenie oferowane przez Zanzibar Insurance Corporation (ZIC).

Ważna informacja dla osób łączących safari lub trekking w Tanzanii z wypoczynkiem na Zanzibarze: nie trzeba kupować dwóch obowiązkowych polis. Jeżeli najpierw wjeżdżasz do Tanzanii kontynentalnej i wykupisz polisę NIC, możesz następnie polecieć na Zanzibar bez kupowania kolejnego obowiązkowego ubezpieczenia. Analogicznie, jeśli pierwszym miejscem wjazdu jest Zanzibar i posiadasz ważną polisę ZIC, przy późniejszej podróży do kontynentalnej Tanzanii nie trzeba kupować polisy NIC.

Więcej aktualnych informacji o wizach, ubezpieczeniu i formalnościach znajdziesz w moim praktycznym poradniku przed podróżą do Tanzanii.

Lwy w parku Narodowym Serengeti w Tanzanii - poradnik
Lwy w parku Narodowym Serengeti w Tanzanii – poradnik

Obowiązkowe ubezpieczenie przy wjeździe do Kenii

Od 5 października 2026 roku osoby podróżujące do Kenii muszą posiadać obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne – Inbound Travel Health Insurance. Wymóg dotyczy zagranicznych podróżnych przyjeżdżających do Kenii na okres krótszy niż 12 miesięcy.

W przypadku turystów z Polski obowiązek został połączony z procedurą uzyskania elektronicznej autoryzacji podróży eTA. Podczas składania wniosku oficjalny system sprawdza posiadanie odpowiedniej polisy i umożliwia jej zakup. Ubezpieczenie można również wykupić poprzez kenijski portal eCitizen.

Obecnie podstawowa składka wynosi około 44 USD za osobę, choć ostateczna kwota płatności może być nieco wyższa ze względu na dodatkowe opłaty transakcyjne. Nowe przepisy określają również minimalny zakres ochrony ubezpieczeniowej, obejmujący między innymi koszty leczenia, transport medyczny, leki oraz repatriację.

Ponieważ zasady zostały wprowadzone niedawno, przed złożeniem wniosku warto sprawdzić ich aktualną wersję bezpośrednio w oficjalnym systemie eTA.

Obowiązkowego kenijskiego ubezpieczenia nie traktowałbym jako zamiennika dobrej polisy turystycznej kupionej w Polsce. Własne ubezpieczenie warto nadal posiadać, szczególnie jeśli planujesz safari, trekking, wejście na Mount Kenya albo inne aktywności wymagające rozszerzonego zakresu ochrony i wysokich sum kosztów leczenia oraz ratownictwa.

Więcej aktualnych informacji o eTA, szczepieniach, cenach i organizacji wyjazdu znajdziesz w moim praktycznym poradniku o podróży do Kenii.

Jakie ubezpieczenia wybrać?

Jakie ubezpieczenia wybrać? Oprócz tych obowiązkowych, wymaganych przez poszczególne państwa, w zależności od tego, na jak długo lecisz i co będziesz robić warto porównać oferty tych firm: Allianz, Generali, World Nomads i Alpenverein. Uważam te ubezpieczenia za całkiem niezłe. Porównując oferty należy zwrócić uwagę nie tylko na cenę, ale na zakres ubezpieczenia (koszty leczenia i ich zakres, transport medyczny, następstwa nieszczęśliwych wypadków, odpowiedzialność cywilna, bagaż podróżny, sprzęt elektroniczny, sprzęt sportowy) sumy ubezpieczenia i wyłączenia. Trzeba pamiętać o sprawdzeniu, czy zakres obejmuje dodatkowe ryzyka związane z zachorowaniem na choroby przewlekłe, uprawianiem sportu, pracą, itd. Porównanie tego wszystkiego nie jest proste. Warto na to poświęcić chwilę i przede wszystkim przy wyborze nie kierować się wyłącznie najniższą ceną.

Pieniądze w Afryce – gotówka czy karta?

W większości krajów najlepiej sprawdzają się dolary lub euro. Na miejscu wymienisz je na lokalną walutę. W niektórych państwach karty działają świetnie, w innych gotówka to podstawa.

Ważna wskazówka: zabieraj nowe banknoty, szczególnie dolary. W wielu miejscach stare serie są po prostu nieakceptowane. To drobiazg, który może uratować Ci sporo nerwów.

Większość afrykańskich krajów posiada własne waluty. Jest kilka unii walutowych, gdzie możemy posługiwać się tą samą walutą. Na przykład Bank Państw Afryki Środkowej emituje franki środkowoafrykańskie (CFA), którymi zapłacimy w Kamerunie, Gabonie, Czadzie, Kongo, Republice Środkowoafrykańskiej i Gwinei Równikowej. Są też państwa, które oficjalnie zakazują wywozu waluty zagranicę (np.: Malawi, czy Maroko). To wszystko powoduje, że wcale nie jest tak łatwo zdobyć pożądane przed podróżą banknoty. Zresztą tak się po prostu zwykle nie robi.

Do większości państw lepiej zabrać dolary amerykańskie (Tanzania, Kenia, Uganda, czy Malawi) albo euro (Gabon, Kamerun, czy Maroko) i na miejscu wymienić na lokalną walutę. W przypadku korzystania z oferty lokalnych biur podróży za część atrakcji płacimy po prostu dolarami albo euro. Do Namibii, RPA i Maroka nie trzeba brać euro, ani dolarów. W tych państwach jest świetnie działająca sieć bankomatów, a większość sklepów przyjmuje płatności kartami płatniczymi. Polskich złotówek lepiej nie zabierać w podróż. Raczej nam się nie przydadzą. Chyba, że chcesz podarować komuś nasze pieniądze jako pamiątkę.

Tak, czy inaczej – przed podróżą na pewno warto sprawdzić na stronach Narodowego Banku Polskiego kurs waluty kraju, do którego jedziemy, aby nie zostać oszukanym przez nieuczciwych ludzi.

Jak zaplanować podróż do Afryki? - Pieniądze w Afryce
Pieniądze w Afryce

Wymiana dolarów i euro

Przed podróżą koniecznie trzeba sprawdzić gdzie i po jakim kursie najlepiej wymieniać pieniądze na miejscowe waluty. Nie ma reguły. Są państwa, w których są kantory, banki i oficjalne kursy. W niektórych krajach pieniądze wymieniamy na czarnym rynku. W innych miejscach tylko w bankach. Kursy różnią się między sobą. Czasem występuje prowizja od transakcji. A czasem musimy szukać znanych mieszkańcom zakamarków sklepowych, aby dokonać transakcji. I przede wszystkim trzeba uważać na oszustów.

Przed wyjazdem zwróć uwagę na rok druku banknotów. Są kraje (na przykład Tanzania, Zambia, Botswana, Zimbabwe, Kenia), gdzie najnowsze duże (zwykle studolarowe) nominały są „cenniejsze” od tych sprzed kilku lat. Starych po prostu się nie przyjmuje. Naprawdę! Akceptowane są tylko najnowsze banknoty! Są też państwa (na przykład Zimbabwe), gdzie nie warto zabierać zbyt wielu dużych nominałów, bo na rynku nie ma gotówki i nikt, nawet w sklepie nie będzie miał wydać reszty, gdy zapłacisz 50 – dolarówką. Lepiej wziąć banknoty 1, 2 i 5 – dolarowe.

Podróż do Afryki – samodzielnie czy z biurem podróży?

Przed podsumowaniem pierwszej części poradnika warto jeszcze zastanowić się, czy lepiej organizować wyjazd i podróżować na własną rękę, czy z biurem podróży. Na to pytanie każdy musi sobie sam odpowiedzieć. To indywidualna sprawa. Nie zniechęcam, ani nie zachęcam do żadnej z tych form podróżowania. Uważam, że każdy powinien czuć się komfortowo wybierając dany sposób zwiedzania świata.

Podróż zorganizowana na własną rękę i podróż z biurem podróży to z pewnością inne wyjazdy. Jeśli nie wyobrażasz sobie samodzielnego planowania trasy, noclegów, pozwoleń, atrakcji, przejazdów we własnym zakresie nie rób tego na siłę. Możesz to zlecić komuś, kto ma w tym doświadczenie, zrobi to sprawniej i sprawi mu to przyjemność. Korzystanie z usług biur podróży nie jest czymś złym. Nie uważam, że podróżowanie na własną rękę to najlepszy sposób na zwiedzanie świata. Każdy podróżuje tak, jak lubi i zwiedza miejsca, które go interesują.

Osobiście nie korzystałem z ofert biur podróży podczas podróży na kontynent afrykański. Współpracowałem jedynie z polskim biurem podróży jako pilot prowadzący grupę turystów po Tanzanii (między innymi na Kilimandżaro i Mount Meru). Nie wykluczam jednak, że w przyszłości wybiorę się z jednym z biur podróży na spokojny pobyt na Zanzibarze, czy w Kenii, szczególnie że koszty zorganizowanych pobytów często nie są znacząco wyższe od kosztów przy samodzielnej organizacji.

Zorganizowana wyprawa do Afryki – wygodna alternatywa dla samodzielnej podróży

Jeśli rozważasz wyjazd do Afryki, warto na chwilę zatrzymać się i spojrzeć na temat z innej perspektywy. Nie każda podróż musi zaczynać się od Excela, dziesiątek zakładek w przeglądarce i nerwowego sprawdzania połączeń. Coraz więcej osób decyduje się na gotowe wyprawy do Afryki organizowane przez wyspecjalizowane biura podróży – i powiem Ci, że to ma sporo sensu.

Tego typu wyjazdy są zazwyczaj dopięte na ostatni guzik. Transport, noclegi, safari w parkach narodowych, lokalni przewodnicy – wszystko jest zorganizowane tak, żebyś mógł skupić się na tym, co najważniejsze: przeżywaniu Afryki. Bez stresu, bez improwizacji na siłę i bez zastanawiania się, czy na pewno wszystko pójdzie zgodnie z planem.

To także dobre rozwiązanie dla osób, które chcą zobaczyć jak najwięcej w stosunkowo krótkim czasie. Dobrze zaplanowana trasa pozwala połączyć safari, kontakt z lokalną kulturą i odpoczynek, na przykład na Zanzibarze. Do tego dochodzi bezpieczeństwo i doświadczenie organizatorów, którzy znają realia podróżowania po Afryce.

Warto więc porównać dostępne opcje, sprawdzić programy i koszty wypraw po Afryce. Być może okaże się, że taka forma podróżowania jest idealnie dopasowana do Twoich oczekiwań – a Ty zamiast planować, po prostu ruszysz w drogę. Zobacz przykładowe propozycje wypraw do Tanzanii:

Moje kontakty w Kenii i Tanzanii

Jesteś zainteresowany kontaktem do tanzańskich albo kenijskich biur podróży, z których usług korzystałem podczas moich podróży po Afryce? Zapytaj w komentarzu pod postem lub napisz do mnie wiadomość mejlową (robert.gondek@szczytyafryki.pl). Z przyjemnością pomogę w Twojej podróży i przekażę Ci te informacje.

Tanzania - Zanzibar
Tanzania – Zanzibar

Afryka zmienia sposób patrzenia na świat

Przyznaję, że planowanie podróży do Afryki zwykle nie jest tak proste, jak planowanie podróży do Francji, czy do Wielkiej Brytanii. Oprócz tych wszystkich zagadnień, o których napisałem jest oczywiście całe mnóstwo niuansów, na które trzeba zwrócić uwagę. Jeśli więc nie jesteś jeszcze zniechęcony skomplikowaniem procesu planowania podróży do Afryki to dobrze.

Podróż do Afryki to nie tylko wyjazd. To doświadczenie, które zostaje z Tobą na długo. Uczy pokory, dystansu i pokazuje, jak różnorodny jest świat.

Planowanie może wydawać się skomplikowane, ale uwierz mi – warto. Bo kiedy już tam dotrzesz, wszystko zaczyna mieć sens.

Oryginalne przedmioty prosto z Afryki

Jeżeli lubisz oryginalne przedmioty i pamiątki prosto z Afryki – zajrzyj też do mojego afrykańskiego sklepu Szczyty Afryki i pośród kilkuset oryginalnych dzieł z Afryki znajdź dla siebie wyjątkową drewnianą rzeźbę, maskę albo afrykańską dekorację. Na pewno znajdziesz coś ciekawego dla siebie.

Sklep Szczyty Afryki informacja pozioma

Album fotograficzny „Afryka. Zbliżenia”

Jeśli Afryka potrafi uzależnić w podróży, to uwierz mi – równie mocno potrafi zatrzymać w kadrze. Dlatego właśnie powstał mój autorski album fotograficzny „Afryka. Zbliżenia” . To nie jest zwykły zbiór zdjęć. To wizualna opowieść o kontynencie, który nieustannie mnie fascynuje i do którego wracam przy każdej możliwej okazji.

W albumie znajdziesz aż 150 starannie wybranych fotografii z różnych zakątków Afryki – od bezkresnych równin Tanzanii, przez dziką przyrodę Kenii, zielone wzgórza Ugandy, aż po magiczne krajobrazy Rwandy. Każde zdjęcie to osobna historia. Czasem to spojrzenie lwa tuż przed zachodem słońca, innym razem poranna mgła unosząca się nad górami albo moment spotkania z ludźmi, którzy żyją w rytmie natury.

„Afryka. Zbliżenia” to album dla tych, którzy kochają fotografię podróżniczą, dziką przyrodę i autentyczne miejsca. Znajdziesz tu nie tylko klasyczne ujęcia safari, ale też mniej oczywiste kadry – detale, emocje, światło i momenty, które łatwo przeoczyć, a które często mówią najwięcej o danym miejscu.

To także świetna inspiracja dla osób planujących podróż do Afryki. Zdjęcia pokazują różnorodność kontynentu i mogą pomóc w wyborze kierunku wyprawy – czy będzie to safari w Tanzanii, trekking w Ugandzie, czy odkrywanie mniej znanych miejsc.

Jeśli więc chcesz choć na chwilę przenieść się do Afryki albo po prostu mieć jej kawałek na wyciągnięcie ręki – ten album jest właśnie dla Ciebie.

Afryka. Zbliżenia - niezwykły album fotograficzny Roberta Gondka

Pozostałe informacje praktyczne przed podróżą do Afryki

13 komentarzy

  1. Fajnie, że w końcu ktoś napisał coś porządnego o Afryce, bo mam wrażenie, że raczej nic ciekawszego w sieci nie ma. 😉 Na pewno skorzystam z porad, bo podróż do Afryki zawsze mi się marzyła!

  2. Jeśli mogę, coś dodam. Moje doświadczenia dotyczą tylko Kenii i Ugandy. Napiszę miksując różne informacje, ale mam nadzieję, że zainteresowani wyciągną z tego coś dla siebie 😉 Co mogę powiedzieć: weź kilka stówek dolarów, nie więcej! Za to weź kartę płatniczą w dolarach i druga awaryjnie np. w euro. Zaręczam, przy wypłacie z bankomatów w Kenii (nie wyplacaj z Equity) i w Ugandzie nie tracisz NIC na kursie walutowym, w przeciwieństwie do przywiezienia dolarów i wymiany na szylingi w kantorze. Kursy KES i UGX są powiązane z USD. Ale…nie wyplacaj z karty w złotówkach, bo wtedy nastąpi przewalutowanie po bardzo niekorzystnym kursie. W miastach bankomaty są na każdym kroku. Chcesz się poopalać tanio na pięknych plażach Mombasy? Możesz przenocować w tanim ale dobrym hotelu, np. White Rhino (czysty i tylko 27 usd za noc 2 osoby ze śniadaniem) i pojechać tuk tukiem na bezpłatną plażę ale czystą i przyjemną. Chcesz jechać na safari? Nie daj się nabić w butelkę. Najlepsze safari,to minimum 3 dni, nawet 4. Patrz jaki jest dokładnie zakres safari w każdym dniu. Polecam Baboon safari z Nairobi ale są tańsze, z tym że Baboon ma świetnych przewodników. Idziesz ulicami Nairobi czy Kampali, nigdy nie dawaj niczego dzieciom na ulicach. Kto był tam dłużej, wie dlaczego. W Nairobi NIGDY nie chodź po zmierzchu po mieście! Za to w Kampali możesz chodzić wieczorem i nawet w Down Town ryzyko,że cię okradną jest małe (nie że nie ma w ogóle 🙂 ). Nie chcesz zapłacić 20 dolarów zw taxi z lotniska w Nairobi do centrum? Idź na lotnisko lokalne. Tam są autobusy za 40 szylingów (oczywiście musisz mieć KES 😉 ). Nie chcesz zapłacić 80 tys UGX za taki z lotniska w Entebbe do Kampali? Powiedz taksówkarzowi aby zawiózł cię tylko pod restaurację Java w Entebbe za 15tys ugx i pojedz taxi (matatu) za 5 tys ugx. W Kenii policja może chcieć cię skontrolować. NIGDY się o nic nie pytaj! Często czekają aby wyłudzić pieniądze. Zawsze się targuj! Każdy będzie chciał wyciągnąć od ciebie więcej pieniędzy niż normalnie ten produkt kosztuje. Dobrze jest znać ceny aby nie zapłacić drugie tyle albo i lepiej. Chcesz mieć internet w Kenii i Ugandzie? Kup starter i zarejestruj go za pomocą twojego paszportu. Będziesz mógł dzwonić na polskie numery za, UWAGA, TYLKO około w przeliczeniu 65 gr./min (zarówno ugandyjski numer jak i kenijski.). Możesz ten numer używać w innych krajach, np.wracając do Polski z przesiadką np.w Dubaju, Katarze i za minutę połączenia na polski numer zapłacisz w zależności od operatora, od około 65 gr do 1zl za minutę. Pamiętaj, że polscy operatorzy komórkowi rządają o wiele więcej. Chyba 7zl. Również internet na karcie z Ugandy czy Kenii jest tańszy w roamingu niż z polskiego numeru. Numer kenijski nie działa w Polsce ale działa ugandyjski. Wbrew pozorom połączenie z Polski z ugandyjskiej karty sim do kraju poza UE jest o wiele tańsze niż z polskiej sieci. W Kampali polecam hotel City Square przy Kampala Road. 60 tys ugx 1 osoba, 80 tys ugx 2 osoby. Piętro niżej bardzo dobra lokalna restauracja. Niestety hotel przy ruchliwej drodze. Chcesz być miesiąc w Ugandzie? Polacam wynająć mieszkanie, np.w Nalyia. Co 2 dni sprzątanie, wymiana pościeli, ręczników,itd. Bardzo cicho i przyjemnie. Cena około 2,5 mln ugx za miesiąc. W Nairobi polecam Kahama hotel. Bardzo czysty z rewelacyjnym menu na śniadanie. Codziennie inne dania, bardzo dużo do wyboru. Najtańszy nocleg za okolo 40 usd/2 osoby. Chcesz naprawdę tanio? Africa hotel przy River Road? (w Down town-jest w Google i booking.com) za 12 dolarów, bez rewelacji, czystość na średnim poziomie ale tanio. Jeśli nie masz potrzeby, nie bierz za dużo ubrań. W Kenii i w Ugandzie kupisz ubrania bardzo eleganckie, w naprawdę dobrej jakości i bardzo tanio. W Kenii skosztuj gotowanych jajek z sałatką (kupisz w Down town na ulicy) a w Ugandzie koniecznie spróbuj Rolexa (kupisz wszędzie ale głównie pod wieczór). Oraz oczywiście ugandyjskiego matoke (gniecionego), które jest 100 razy lepsze niż kenijskie matoke (gotowanego w całości). Skosztuj także oryginalnej African tea z imbirem i mlekiem. Wiza: do KE i UG na stronie internetowej wniosek a na lotnisku wiza lub na lotnisku wniosek i wiza. Jest specjalna wiza East Africa Tourist Visa (EATV). 100 dolarów i dotyczy nielimitowanego przekraczania granic Kenii, Ugandy i Rwandy w okresie 3 miesięcy. Weź ze sobą długopis do wypełnienia wniosku, jeśli nie chcesz się prosić innych 🙂 Można by długo jeszcze pisać ale chyba wystarczy.

    1. Cześć, planuję wycieczkę Kenia-Uganda- Serengeti, jeśli masz jeszcze jakieś rady, szczególnie dotyczące różnych parków, wynajęcia samochodu i dróg w Ugandzie to chętnie je przyjmę 🙂

      mail: agnotysz@gmail.com

  3. co do dolarów-nie spotkałam się jeszcze z miejscem w Afryce, w którym Small Heads byłyby akceptowane (dolary sprzed 2002). trzeba na to zwracać uwagę. nie ma zmiłuj

    1. Wszystko zależy od miejsca, do którego lecimy i pory roku. W dużej części Afryki nie wyobrażam sobie pobytu bez używania repelentu: Tanzania, Gabon, Ghana, Botswana, Kenia, RPA i wiele innych. Malaria, denga i dziesiątki innych choroób przenoszonych przez owady/komary nie są warte podejmowanego ryzyka w postaci nie zabezpieczania się. POZDRAWIAM. RG.

  4. Świetny wpis na temat Afryki, bardzo przydatne informacje. Przed wyjazdem oprócz sprawdzenia ewentualnych zagrożeń, ważne jest odpowiednie przebadanie się i wykonanie niezbędnych szczepień. Ja zawsze udaje się do Premium Clinic we Wrocławiu, gdzie wykonuje wszystkie badania i się szczepię, by nie musieć się martwić o swoje zdrowie.

  5. Piekne dzięki za ten felieton. Mam takie dwa pytania: 1) co należy wiedzieć o gniazdkach elektrycznych na nasze wtyczki np. od ładowarek do telefonu 2) czy kupię baterie np. Do ciśnieniomierze. Moje pytanie dotyczy RPA. Z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.