Rzeka Saitoti w Tanzanii

Zwiedzanie Aruszy

Zwiedzanie Aruszy

Nie otwieram oczu. Z przyjemnością wsłuchuję się w poranny świergot ptaków. Wikłacze nad naszym namiotem są najgłośniejsze. Z każdą chwilą pojawiają się nowe dźwięki. Jest jeszcze ciemno. Nie ma nawet szóstej. Chciałbym tak się budzić codziennie. Z radością podnoszę się z łóżka. Szkoda, że musimy już jechać. Na szczęście za dwa dni będziemy w kolejnym miejscu gdzie być może poranny ptasi koncert rozpocznie nasz dzień. A dziś czeka nas zwiedzanie Aruszy.

Tymczasem pakujemy plecaki i ruszamy w drogę powrotną do Aruszy. Dziś jest nieco pochmurnie. Nie przeszkadza to jednak w kolejnych zdjęciach Ol Doinyo Lengai z rzeką i zebrami. Do asfaltowej drogi dojeżdżamy tanzańskimi szutrami. Zajmuje to około trzech godzin. Początkowo szutry to skały i wulkaniczny pył. Ale im dalej od wulkanu tym więcej kamieni i typowej brunatnej afrykańskiej ziemi. Arusza ponownie wita nas chłodem, dużym zachmurzeniem i niewielką mżawką. Pogoda zupełnie więc nie przypomina tej, którą znam z tego rejonu.

Zwiedzanie Aruszy: Shanga i Cultural Heritage Center

Kilka godzin, które nam zostały zapełniamy dość intensywnie. Idziemy na najbardziej znane rondo w mieście, czyli tam gdzie znajduje się wieża zegarowa. Zatrzymujemy trójkołowy motorek i jedziemy do Shangi. Tu zatrudnienie znajdują niepełnosprawni. Zajmują się oni między innymi szyciem, produkcją szklanych wyrobów oraz papierowych toreb. Do produkcji wykorzystywane są surowce wtórne. Stare gazety czy stare butelki. Bardzo ciekawa inicjatywa. Wiele z tych przedmiotów można kupić na miejscu.

Zwiedzanie Aruszy. Pracownik Shangi w Tanzanii
Pracownik Shangi w Tanzanii

W drodze powrotnej odwiedzamy jeszcze Cultural Heritage Center, gdzie znajduje się chyba największy sklep z pamiątkami w jakim byłem. Jest największy i jednocześnie bardzo drogi. Dlatego pozwalam sobie tylko na zakup t-shirta. A resztę zakupów mam zamiar zrobić na tak zwanym Masai Markecie, gdzie jedziemy w dalszej kolejności. A tu z kolei rzucają się w oczy bardzo kolorowe obrazy. Przez gapiostwo nie kupuję jednak tego, który podoba mi się najbardziej. Kupuję za to samochód dla Matiego i kilka małych zwierzaczków.

W międzyczasie robi się ciemno. Kolejny trójkołowy motorek zawozi nas pod hotel. Piwo, coca cola i całkiem niezły kurczak – to nasza kolacja z Arusha Center Inn, w którym nocowałem też rok temu. W końcu mogę zadzwonić do Mateusza. Ale fajnie znów go zobaczyć i usłyszeć. Bardzo za nim tęsknię.

Kilimanjaro, Serengeti i Safari – trzy najpopularniejsze marki piwa w Tanzanii
Kilimanjaro, Serengeti i Safari – trzy najpopularniejsze marki piwa w Tanzanii

Zdjęcia i wspomnienia z podróży do Kenii i Tanzanii

W galerii znajdziecie zdjęcia z podróży do Kenii i zdjęcia z podróży do Tanzanii. Wszystkie odcinki relacji z podróży można przeczytać na blogu z podróży do Kenii i Tanzanii.

Informacje praktyczne i wskazówki przed podróżą do Kenii i Tanzanii

Przed podróżą do Kenii i Tanzanii warto zerknąć na kilka wskazówek ułatwiających planowanie wyjazdu. Sprawdźcie jak zaplanować podróż do Afryki, gdzie znaleźć tanie bilety, co spakować, ile kosztuje safari w Kenii oraz jaki jest koszt trekkingu na Ol Doinyo Lengai.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.