Mount Meru w Tanzanii

Mount Meru w Tanzanii

Mount Meru w Tanzanii

Ruszamy na trzeci trekking podczas tej podróży. Tym razem wędrówka na Mount Meru w Tanzanii. Joseph załatwił nam ekipę, z którą wejdziemy na górę. Sam zostaje w Aruszy. Dostaje od nas kilka zadań. Ma załatwić tanzańską muzykę, bananowy dżem i ogarnąć dalszą część pobytu w Tanzanii. A my jedziemy do Parku Narodowego Aruszy, na terenie którego znajduje się Mount Meru.

Już tu kiedyś byłem. Cztery lata wcześniej podczas safari poznałem się z Josephem. Mijamy stada zebr, bawołów i antylop. Bez zatrzymywania na fotografowanie zwierząt kierujemy się prosto do miejsca, z którego wyruszają trekkingi. W góry wyjdziemy z przewodnikiem, jego asystentem, kucharzem, czterema tragarzami i strażnikiem ze strzelbą. Strażnik musi iść z nami, bo trasa wędrówki biegnie przez busz i las, w których żyją bawoły i słonie. Jest też parę drapieżników, więc lepiej mieć kogoś do ich odstraszenia. Oczywiście mam nadzieję, że żadne zwierzę nas nie zaatakuje. Oprócz naszej trójki w grupie idzie grupka Holendrów i Hiszpanów.

Wikłacz łuskowany w drodze na Mount Meru
Wikłacz łuskowany w drodze na Mount Meru

Mount Meru w Tanzanii – początek trekkingu

Gdy zaczynamy wędrówkę panuje solidny upał. Na szczęście po krótkim marszu w pełnym słońcu wchodzimy do lasu i słońce już tak nie doskwiera. Wędrówka do chaty Miriakamba zajmie nam około sześciu godzin. Droga nieco nuży. Idziemy wolno. I tylko chwilami jest nieco stromiej. Praktycznie cała trasę można pokonać samochodem. Zresztą idziemy właśnie trasą, którą czasem jeżdżą samochody – w nagłych przypadkach.

Podczas marszu mija się potężne figowe drzewo. W zasadzie to przechodzi się pod nim. Przypomina nieco drzewa, które obrastają świątynię Angkor w Kambodży. Mijamy stada czarno-białych kolobusów, żyrafy i bawoły.

A w międzyczasie doskonalę suahili, starając się rozmawiać z przewodnikiem. Uczę się nowych słówek. Umiem już na przykład powiedzieć żyrafa (twiga), las (haraka) i bawół (mbugo).

Żyrafa w Parku Narodowym Góry Meru
Żyrafa w Parku Narodowym Góry Meru

Na koniec marszu naszym oczom ukazuje się kilka solidnych chatek, wśród których są oddzielne jadalnie, kuchnie, sypialnie i pomieszczenia biurowe. Część z nich jest murowana. Wszędzie jest prąd (energie czerpią z baterii słonecznych). Infrastruktura zdecydowanie lepsza niż w Rwandzie. Noc spędzimy w trzyosobowym pokoju. Dostaniemy też ciepłą wodę do umycia i zaraz potem kolację. Jak zwykle jedzenia jest mnóstwo: zupa, pieczone ziemniaki, makaron, sos z wieprzowiną, warzywa i owoce. Do tego można kupić piwo i colę. Przed snem idę na specjalny punkt widokowy, aby podziwiać rozgwieżdżone niebo nad Kilimandżaro. Mógłbym tak tu siedzieć w nieskończoność i patrzeć w gwiazdy. Szkoda, że nie mogę tu spać.

Informacje praktyczne przed podróżą do Tanzanii

Przed podróżą do Tanzanii warto zerknąć do Poradnika przed podróżą do Afryki w wersji elektronicznej, w którym umieściłem komplet praktycznych informacji, niezbędnych do zaplanowania podróży do Tanzanii. Poradnik znajdziesz z moim sklepie Szczyty Afryki.

Ebook Poradnik przed podróżą do Tanzanii i Kenii - poziome informacje

Zdjęcia i wspomnienia z podróży

W galerii znajdziesz też zdjęcia z podróży do Tanzanii. Wszystkie odcinki relacji z tej podróży do Tanzanii można przeczytać na blogu z podróży do Rwandy, Burundi i Tanzanii.

Pamiątki z Afryki – sklep afrykański z rzeźbami i maskami

Jeśli ciekawią Cię różne oryginalne przedmioty z drewna z Afryki – zajrzyj do mojego sklepu afrykańskiego. Znajdziesz w nim dużo interesujących masek, rzeźb i figurek wykonanych przez artystów z wielu afrykańskich państw. Gorąco polecam!

Sklep Szczyty Afryki informacja pozioma

Album fotograficzny ze zdjęciami

Polecam też album fotograficzny „W drodze na najwyższe szczyty Afryki” (jestem jego autorem!) ze zdjęciami z Rwandy. Oprócz zdjęć znajdziesz w nim również opowieści z podróży po Afryce oraz wspomnienia i ciekawostki z górskich wędrówek po Afryce. Oczywiście są w nim obszerne fragmenty poświęcone górom Rwandy, Burundi i Tanzanii. Polecam!

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.